W drodze do Barumini: Nuraminis, Sanluri i Villamar

Przedostatni, szósty dzień na Sardynii to podróż z Cagliari do Abbasanty. Po zwiedzaniu ruin starożytnej Nory, przyszedł czas na malownicze miasteczka południowej części wyspy i skrywane przez nie atrakcje.

0
3.7
(3)

Przedostatni, szósty dzień na Sardynii to podróż z Cagliari do Abbasanty. Po zwiedzaniu ruin starożytnej Nory, przyszedł czas na malownicze miasteczka południowej części wyspy i skrywane przez nie atrakcje.

Sardynia 2014 (poprzedni wpis: Nora, czyli starożytna Ikea). Szósty dzień na Sardynii miał dwa główne punkty, które nas interesowały. Pierwszym były ruiny najstarszego miasta na wyspie – fenickiej Nory, drugim – jedyna sardyńska pozycja na liście UNESCO – nurag Su Nuraxi w Barumini. Norę zwiedziliśmy zaraz po wyjeździe z Cagliari teraz pozostało nam przemieszczać się na północ, w kierunku miasta Barumini. Ale po drodze kilka razy zatrzymywaliśmy się, zgodnie z planem lub nie, w poszukiwaniu atrakcji miasteczek mijanych po drodze. W taki sposób w historii naszej podróży pojawiły się miasteczka Nuraminis, Sanluri, Villamar i Lunamatrona.

Po początkowej jeździe z Cagliari na południe, do ruin Nory, dalsza droga do Abbasanty to już wyłącznie „kierunek północ”. Z Nory wróciliśmy tą samą drogą którą przyjechaliśmy ze stolicy wyspy. Cagliari tym razem objechaliśmy dookoła, nie wjeżdżając do centrum. Pierwszy przystanek wypadł nam w położonym 30 km na północ od Cagliari miasteczku Nuraminis. Nuraminis to mikro-miasto (2,5 tys. mieszkańców), w historycznych dokumentach pojawiło się pierwszy raz w XIV w., choć okolice miasta na pewno zamieszkałe były i w czasach nuragijskich, i potem w rzymskich czy bizantyjskich.

Nuraminis ma praktycznie jedną atrakcję turystyczną – stojący w centrum miasteczka kościół parafialny św.Piotra Apostoła. Wiadomo o nim, że został wybudowany w 1588 r., ale prawdopodobnie stał tu wcześniej inny kościół, także pod wezwaniem św.Piotra – taka świątynia tutaj pojawia się w dokumentach już w 1263 r., a przedstawiciel parafii św.Piotra z Nuraminis uczestniczył już w konsekracji bazyliki św.Saturnina w Cagliari w 1141 r. – całkiem więc możliwe, że kościół św.Piotra stał tu już w XII w.

Nuraminis, kościół św.Piotra Apostoła
Nuraminis, kościół św.Piotra Apostoła
Nuraminis, kościół San Lussorio
Nuraminis, kościół San Lussorio
Villagreca, kościół San Vito
Villagreca, kościół San Vito
Sanluri, kościół Matki Bożej Łaskawej
Sanluri, kościół Matki Bożej Łaskawej
Sanluri, kościół św.Piotra
Sanluri, kościół św.Piotra

Wzorem przy budowie kościoła św.Piotra Apostoła w Nuraminis była świątynia św.Jakuba w dzielnicy Villanova w Cagliari – oglądaliśmy ją poprzedniego dnia. Wnętrza świątyni zawierają kaplice i rzeźby w większości pochodzące z XIX w. (wtedy miała miejsce spora odbudowa kościoła po uderzeniu pioruna), tylko jedna z kaplic zachowuje wystrój pochodzący z XVII w. Kościół został uszkodzony podczas bombardowania w 1943 r., jego ślady są podobno miejscami widoczne do dziś.

W samym Nuraminis nie ma nic więcej do zobaczenia, ale bliskie okolice miasteczka kryją jeszcze inne atrakcje. Jakieś 2 km na zachód od miasta, w „szczerym polu” stoi zabytkowy kościółek San Lussorio – o Lussorio, rzymskim żołnierzu, zamęczonym w IV w., za czasów cesarza Dioklecjana, w Cagliari za wiarę pisaliśmy przy okazji zwiedzania dzielnicy Villanova w stolicy Sardynii. Tablice przy kościele informują o XVI w., jako prawdopodobnej dacie wybudowania świątyni. Ale to chyba nie do końca prawda – św.Lussorio jest powszechnie czczony na Sardynii od początków XVII w. – był jednym z wielu męczenników, których szczątki wykopano w XVII w. w okolicach bazyliki św.Saturnina w Cagliari. Niezbyt więc jednak możliwe, by kościół pod wezwaniem św.Lussorio powstał wcześniej. Najprawdopodobniej świątynia pochodzi więc z XVII w.

Kościół San Lussorio w Nuraminis „ożywa” jednego dnia w roku, 21 sierpnia, kiedy to obchodzone jest święto jego patrona. Bardzo znana jest na Sardynii procesja, odbywająca się w tym dniu pomiędzy kościołami San Lussorio i św.Piotra Apostoła. Wieczorem odbywa się efektowny pokaz sztucznych ogni.

W okolicach Nuraminis jest jeszcze jedna warta uwagi świątynia. Jedziemy nieco na północ, do kolejnej miejscowości o nazwie Villagreca. To bardzo mała wieś, zamieszkuje ją zaledwie ok.300 mieszkańców, ale ma swoją atrakcję – kościół San Vito. Strasznie mało jest o nim faktów historycznych, większość dat to jedynie domysły, wysnuwane ze szczegółów architektonicznych. Kościół na pewno wyróżnia się dzwonnicą – to ona zresztą przyciągnęła naszą uwagę podczas przejazdu obok wsi.

Sanluri, kościół św.Sebastiana
Sanluri, kościół św.Sebastiana
Sanluri, zamek
Sanluri, zamek
Ulice Sanluri
Ulice Sanluri
Ulice Sanluri
Ulice Sanluri
Sanluri, ratusz
Sanluri, ratusz
Ulice Sanluri
Ulice Sanluri

Zgodnie z tym, co mówią specjaliści, kościół został prawdopodobnie wybudowany w końcówce XVI w., a rozbudowany w I połowie XVII w. Dzwonnica została podwyższona w początkach XVIII w. (to już jest w dokumentach), z tego też okresu (lata 20-te XVIII w.) pochodzą dwa dzwony w niej umieszczone. Wnętrz nie było nam dane oglądać, ale znajdują się tam zabytkowe: ołtarz i ambona (początki XVIII w.), jeszcze starsze są niektóre elementy kaplic w kościele – pochodzą z końcówki XVI w., czyli z okresu budowy świątyni.

To wszystkie atrakcje Nuraminis i okolic. Oczywiście warto się tu tak po prostu przez chwilę poszwędać – każde małe miasteczko na Sardynii ma ten sam klimat. Malownicze uliczki, bardzo niewielu przechodniów na ulicach w trakcie dnia. W Villagreca nie było inaczej. Nie inaczej było także w kolejnym miasteczku, do którego przyszło nam zawitać – Sanluri.

Sanluri, niewielkie jak na nasze warunki miasteczko – niecałe 9 tys. mieszkańców, położone jest 15 km na północ od Villagreca i Nuraminis. Pomimo małej wielkości, jest „współstolicą” jednej z sardyńskich prowincji. Najsłynniejszym momentem w historii tego miasteczka jest rok 1409, kiedy to odbyła się pod Sanluri bitwa pomiędzy Arboreą (ówczesnym małym królestwem na Sardynii) a Aragończykami, dowodzonymi przez króla Marcina I. Aragończycy ostatecznie zniszczyli wtedy Arboreę. Ale sam Marcin I przypłacił wyprawę życiem – zmarł już kilka dni później w Cagliari (na malarię, podobno przywleczoną przez jego kochanki) i pochowano go w katedrze w Cagliari, gdzie jego mauzoleum znajduje się do dziś (widzieliśmy je poprzedniego dnia).

Najważniejszym zabytkiem w Sanluri jest bez wątpienia zamek, wybudowany tu przez Arborejczyków już w końcówce XII wieku. Ciekawostką, związaną z tym zamkiem jest fakt, iż przez cały czas swojego istnienia, oprócz funkcji obronnych, spełniał on także funkcje mieszkalne – zresztą dzięki temu przetrwał do naszych czasów w całkiem niezłym stanie.

Villamar, kościół św.Piotra
Villamar, kościół św.Piotra
Villamar, kościół św.Piotra
Villamar, kościół św.Piotra
Villamar, kościół św.Jana Chrzciciela
Villamar, kościół św.Jana Chrzciciela
Villamar, kościół św.Jana Chrzciciela
Villamar, kościół św.Jana Chrzciciela
Villamar, kościół św.Jana Chrzciciela
Villamar, kościół św.Jana Chrzciciela

To, czym zapisało się w historii Sanluri, czyli bitwa z 1409 r., było jednocześnie końcem chwały zamku. Wcześniej był on dla Arborejczyków ważny, ze względu na położenie graniczne. Ale gdy władzę zdobyli Aragończycy, przejmując władzę nad całą okolicą, położenie Sanluri przestało być tak strategiczne – znaczenie zamku znacznie spadło. Od tej pory głównie był budynkiem mieszkalnym – dziś można go zwiedzać, we wnętrzach znajduje się niewielkie muzeum. My niestety trafiliśmy na porę sjesty, gdy muzeum było zamknięte.

Spokojnym krokiem zwiedziliśmy więc sobie współczesne centrum miasteczka, napotykając po drodze ledwie kilka osób. Przy okazji zobaczyliśmy trzy z kilku znajdujących się w Sanluri zabytkowych świątyń. Były to:

    • kościół św.Sebastiana – niewiele o nim wiadomo, nie ma np. żadnych informacji na temat czasu fundacji świątyni. Podczas niedawnej renowacji odkryto na zewnętrznej elewacji napis z datą „1518”, co na dziś przyjmowane jest jako data erekcji kościoła. Na pewno istniał w 1599 r., bo zachowały się dokumenty z wizyty biskupa Cagliari w tym kościele. Znajduje się tuż przy zabudowaniach zamkowych;
    • kościół św.Piotra – podobnie jak przy poprzedniej świątyni – za datę konsekracji kościoła przyjmuje się datę z napisu na elewacji – 1377 r. Niewiele wiadomo o jego późniejszych losach. Przez lata zaniedbany, ostatnio został odnowiony i przywrócony do funkcji kościelnych. W niewielkiej dzwonnicy znajduje się zabytkowy dzwon z 1577 r. Wnętrza także kryją cenne zabytki – obrazy i rzeźby z XVII i XVIII w. oraz ołtarz – także z XVIII w. Kościół znajduje się w centrum, przy głównym placu dzisiejszego Sanluri, nieopodal ratusza miejskiego;
  • kościół Matki Bożej Łaskawej – wybudowany w 1776 r. na ruinach wcześniej tu stojącego kościoła z XVI w., z którego pozostała jedynie część dzwonnicy (resztę dobudowano właśnie w XVIII w.). To najbardziej reprezentacyjny kościół w miasteczku, naprawdę pięknie się prezentuje z zewnątrz. We wnętrzach niektóre elementy pochodzą z XV i XVI w. Także znajduje przy ratuszu;

To, co jeszcze zafascynowało nas w Sanluri, to niezwykle barwne i malownicze małe dzieła sztuki – przeróżne tabliczki na domach w wąskich, starych uliczkach. Uzbieraliśmy pokaźną galerię ich fotek, i z Sanluri, i z kilku innych miejscowości, w tym z Villamar, do którego zaraz się udamy.

Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach
Villamar, murale na domach

W Sanluri odbijamy z głównej drogi, którą dotychczas jechaliśmy z Cagliari. To zdaje się główna droga całej wyspy – prowadzi przez całą jej długość aż do Olbii, a odbijając w lewo – także do położonego na północnym-zachodzie wyspy Sassari. My jedziemy wprawdzie do Olbii, skąd odlecimy do domu, ale to będzie dopiero następnego dnia. Na razie czas na przystanek w Villamar.

Villamar to kolejne niewielkie miasteczko na naszej drodze do Barumini. I kolejne malownicze, zamieszkałe ledwie przez 3 tys. mieszkańców, w dokumentach historycznych pojawia się w 1206 r. jako Mara Arbarei. Miasteczko posiadało kiedyś 8 świątyń, do czasów dzisiejszych dotrwało kilka z nich. Pierwszym, który napotykamy, jest kościół św.Piotra, zbudowany z piaskowca w II poł. XIII wieku – i to w zasadzie wszystko, co o nim wiemy.

Na dłużej zatrzymujemy się na wschodnim krańcu Villamar, przy placu Piazza Prazza de Corti. Tu znajduje się siedziba miejskich władz, ale także kolejne zabytkowe świątynie. Przy ratuszu można obejrzeć niewielki obelisk z listą burmistrzów miasta od XIX w. Ale najważniejsze na Piazza Prazza de Corti są dwa kościoły.

Ten bardziej rzucający się w oczy to kościół św.Jana Chrzciciela, głównie ze względu na wysoką dzwonnicę. Wybudowany został prawdopodobnie w II poł. XIII w., a następnie w ciągu wieków wielokrotnie przebudowywany (w tym w XVI w., znów na wzór kościoła św.Jakuba w dzielnicy Villanova w Cagliari). Dziś jest głównym kościołem miasta. Najważniejszym skarbem we wnętrzach świątyni jest datowany na 1518 r. ołtarz autorstwa Petera Cavaro, głównego przedstawiciela XVI-wiecznej szkoły malarstwa z Cagliari.

Lunamatrona, kościół św.Jana Chrzciciela
Lunamatrona, kościół św.Jana Chrzciciela
Lunamatrona, kościół Najświętszej Marii Panny
Lunamatrona, kościół Najświętszej Marii Panny
Lunamatrona, kościół Najświętszej Marii Panny
Lunamatrona, kościół Najświętszej Marii Panny
Krajobrazy Sardynii
Krajobrazy Sardynii
Krajobrazy Sardynii
Krajobrazy Sardynii

Nieco z tyłu placu, a właściwie już za nim, znajduje się kolejny kościółek – kościół Matki Boskiej Różańcowej, do dziś siedziba Bractwa Różańcowego, pochodzący z XVI / XVII w., wyglądający na nieco opuszczony i zaniedbany. Był też zamknięty, nie mogliśmy więc zobaczyć wnętrza, w którym znajdują się ołtarz i rzeźby z XVIII w.

Cały postój w centrum Villamar, włącznie ze zwiedzaniem pustego wnętrza kościoła św.Jana Chrzciciela zajął nam raptem 10 minut. Już przejeżdżając samochodem przez miasteczko mieliśmy okazję poznać je z innej strony – Villamar znane jest także z murali, ściennych malowideł na domach. Nie są to dzieła zabytkowe – malowanie murali w Villamar rozpoczęło się w latach 70-tych XX wieku za sprawą dwóch miejscowych artystów, którzy w miarę tworzenia kolejnych dzieł „wyspecjalizowali” się w ich tematyce. Jeden malował sceny związane z ważnymi wydarzeniami politycznymi czy społecznymi, drugi głównie krajobrazy. Tak czy tak – murale w Villamar naprawdę rzucają się w oczy, stają się też atrakcją dla turystów przemieszczających się – tak jak my – z Sanluri do Barumini.

W Villamar odbijamy na chwilę z drogi do Barumini, w planach mamy bowiem zwiedzenie kolejnego na naszej objazdowej trasie po Sardynii nuraga – Genna Maria, położonego za miasteczkiem Villanovaforru. Aby do niego dojechać z Villamar, przejeżdżamy przez inną miejscowość – Lunamatrona. I co ? I oczywiście wpada nam w oko okazała świątynia nieopodal drogi. Dajemy jednak sobie z nią spokój – nurag wydaje nam się ważniejszy.

Miasteczko Villanovaforru droga do nuraga objeżdża dookoła, nie mamy więc okazji poszukać w nim czegoś ciekawego. Przy wejściu do nuraga Genna Maria następuje jednak rozczarowanie – trafiamy znów w sjestę i ponowne otwarcie nastąpi za mniej więcej pół godziny. Szkoda nam tego pół godziny – rezygnujemy z wejścia do nuraga. Dla zainteresowanych – wejściówka kosztuje 2,50 EUR, a bilet łączony do nuraga i znajdującego się tu także muzeum – 5 EUR. Ale nas czas powoli zaczyna ścigać – dochodzi godz.15-ta, a my musimy koniecznie zdążyć do nuraga Su Nuraxi – to nasz absolutny cel numer jeden tego dnia.

No, ale skoro wypadł nam jeden punkt z programu, to nie daliśmy rady w drodze powrotnej przez miasto Lunamatrona – musieliśmy się zatrzymać obok rzeczonego wcześniej, widzianego z drogi kościoła. To kościół św.Jana Chrzciciela, wybudowany w XVI w. na miejscu wcześniej stojącej tu świątyni Benedyktynów, wybudowanej w 1082 r. Kościół przechodził wiele rozbudów w ciągu kilku wieków swojego istnienia. We wnętrzach znajduje się XVI-wieczny ołtarz autorstwa jednego z największych ówczesnych malarzy Sardynii – Antioco Mainasa, pierwotnie umieszczony w innym kościele w Lunamatrona – kościele Najświętszej Marii Panny.

Las Plassas, zamek Marmilla
Las Plassas, zamek Marmilla
Las Plassas, zamek Marmilla
Las Plassas, zamek Marmilla

I właśnie kościół NMP jest drugim, odwiedzanym przez nas w Lunamatrona. Znaleziony przypadkiem w Google Maps podczas „lustrowania” okolicy kościoła św.Jana Chrzciciela, okazał się znajdować całkiem niedaleko niego. Kościół NMP wybudowany został prawdopodobnie w XIII w., choć niektóre źródła podają nawet wiek XII. Na pewno był głównym kościołem – kościołem parafialnym – miasta aż do 1630 r., kiedy to rolę tę przejął zwiedzany przez nas przed chwilą kościół św.Jana Chrzciciela. Ten moment był momentem zwrotnym w historii kościoła Najświętszej Marii Panny.

Od tego bowiem czasu zaczął się jego upadek, aż w końcu został całkowicie opuszczony. Zdjęcia z początku lat 80-tych XX w. pokazują stan opłakany – ostała się w zasadzie tylko przednia ściana, reszta zarosła krzakami. W 1987 r. cały teren przejęło miasto, decydując się na odbudowę zabytku. Odbudowano go zgodnie z pierwotnym kształtem, a ponowna konsekracja odbyła się w 2005 r. Corocznie 14 sierpnia przed kościołem rozpoczynają się miejscowe obchody Wniebowzięcia NMP.

Wyjeżdżamy z miasta Lunamatrona – od Barumini i nuraga Su Nuraxi dzieli nas zaledwie 18 km – wydawałoby się, że teraz już nic nas po drodze nie zatrzyma. Pudło 🙂 Gdy zostało nam już tylko 3 km do Barumini, podczas przejazdu przez wieś Las Plassas, wpadł nam w oko po lewej stronie dość malowniczo położono na wzgórzu zamek, a w zasadzie widoczne z daleka jego ruiny. Gdy dodatkowo zobaczyliśmy brązową tablicę, kierującą w tę samą stronę, ale do zabytkowego kościoła, znów nie wytrzymaliśmy. Zatrzymujemy się ! 🙂

Najpierw o zamku. Zamek Marmilla (od nazwy wzgórza na którym stoi) , oficjalnie dziś zwany imieniem Eleonory z Arborei, władczyni królestwa Arborei z przełomu XIV / XV w., która miała krótko przebywać tutaj w czasie swojego panowania, po raz pierwszy pojawia się w dokumentach historycznych w 1172 r., ale powstał prawdopodobnie w XI lub nawet w X wieku. Był równie ważny dla Arborejczyków jak zamek w Sanluri (tam również miała przebywać Eleonora, ale ta hipoteza jest raczej tylko legendą) ze względu na umiejscowienie przy granicy tego ówczesnego królestwa.

Las Plassas, kościół św.Marii Magdaleny
Las Plassas, kościół św.Marii Magdaleny
Las Plassas, kościół św.Marii Magdaleny
Las Plassas, kościół św.Marii Magdaleny

Podobnie jak ten w Sanluri, także zamek w Las Plassas odegrał pierwszoplanową rolę w czasie wojny Arborei z Aragonią na początku XV w. Po bitwie pod Sanluri i zwycięstwie Aragończyków, zamek przeszedł w ich ręce i niemal natychmiast stracił na znaczeniu – przestał już być przecież zamkiem „granicznym”. Aragończycy interesowali się nim jeszcze przez sto lat, po czym ostatecznie porzucili.

Na wzgórze zamkowe z ruinami prowadzi piesza ścieżka, zaczynająca się niemal u stóp kościoła św.Marii Magdaleny, przy którym zaparkowaliśmy na chwilę samochód. Na wejście do ruin zamku jednak nie zdecydowaliśmy się – ciągle ważny był czas i dotarcie do Su Nuraxi. A sam kościół św.Marii Magdaleny – wybudowany w połowie XVI w. na miejscu wcześniej istniejącej tu świątyni, z dzwonem pochodzącym z końca XVI w. – okazał się zamknięty, więc po obfotografowaniu go z zewnątrz ruszyliśmy, tym razem już bez niespodziewanych postojów, w stronę Barumini. Ale o atrakcjach Barumini, w tym tej głównej – nuragu Su Nuraxi – będzie już w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z Nuraminis, Sanluri, Villamar i kilku innych małych miasteczek na Sardynii znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena 3.7 / 5. Ilość opinii: 3

Ten artykuł nie był jeszcze oceniany. Oceń jako pierwszy!

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o