Nisz. Tu rodziła się wielka historia.

Nisz, trzecie co do wielkości serbskie miasto, było naszym kolejnym kilkugodzinnym przystankiem w drodze na wakacje w sierpniu 2014 r. Choć dziś miasto jest dość niepozorne, to wiąże się z nim naprawdę wielka historia...

Smederevo, dawna stolica Serbii

Smederevo, niewielkie serbskie miasteczko położone nad Dunajem, było pierwszym noclegowym przystankiem na naszej wakacyjnej trasie w 2014 r. I jednocześnie świadomym uzupełnieniem trasy odbytej rok wcześniej, kiedy to zabrakło nam na jego zobaczenie czasu.

Serbska Subotica, duchy Gaudiego i… Titanica

Gaudi nigdy Suboticy nie widział, tak jak i Titanic. Ale to 100-tysięczne miasto w północnej Serbii, drugie co do wielkości w Wojwodinie, może się kojarzyć i z jednym, i z drugim. Nade wszystko warto je odwiedzić dla zielonego, zabytkowego centrum.

Nowy Sad, czyli mieszkamy w twierdzy

Nowy Sad był naszym drugim noclegowym przystankiem w Serbii podczas powrotu z tureckich wakacji. Zanim pojechaliśmy dalej, przeznaczyliśmy trochę czasu na zwiedzenie starego miasta oraz perełki historycznej - twierdzy Petrovaradin, w której zresztą mieliśmy okazję nocować.

Wzdłuż serbskiej strony Dunaju (część 3)

Ostatni odcinek naszej 170-kilometrowej przejażdżki wzdłuż Dunaju w Serbii był zdecydowanie najbardziej widowiskowy. Tu widzieliśmy ten właściwy "przełom Dunaju", największą skalną rzeźbę w Europie. Był też akcent polski.

Wzdłuż serbskiej strony Dunaju (część 2)

Dunaj, druga pod względem długości (2.888 km) rzeka w Europie, sporym odcinkiem przepływa przez terytorium Serbii. Terytoria te należały kiedyś do Imperium Rzymskiego, dlatego nietrudno tu o zabytki z tego okresu.

Wzdłuż serbskiej strony Dunaju (część 1)

Dunaj, druga wg długości rzeka w Europie, była motywem przewodnim pierwszego dnia naszego pobytu w Serbii. Celem był rajd wzdłuż serbskiego brzegu rzeki i zwiedzanie wszelkich atrakcji turystycznych, położonych nad Dunajem, na odcinku gdzie jest on granicą z Rumunią.

Po pierwsze: spróbuj zrozumieć Jugosławię

Tak tak, to nie pomyłka - Jugosławię. Nie ma takiego kraju na światowych mapach od mniej więcej 22 lat, więc dzisiejsze pokolenie młodych podróżników, także tych "wakacyjnych", zupełnie go nie zna. Jugosławia jest skrótem myślowym - chodzi o narody: chorwacki, bośniacki, serbski.

Banja Luka, czyli jak zobaczyć Serbię bez wjeżdżania do niej

Bośnia i Hercegowina nie jest ulubionym celem turystycznym dla Polaków, a banialuki kojarzą się nam bynajmniej nie z turystyką. Bośniacka Banja Luka nie ma zbyt wiele zabytków, głównie przez zawirowania we własnej historii, ale to przez te zawirowania właśnie warto to miasto zobaczyć.