Skalne miasto Upliscyche i Gori – rodzinne miasto Stalina

Gruzja, dzień drugi. Czas zabrać plecak i przemieścić się z Kutaisi do Tbilisi. Ale nie wprost – po drodze przystanek w Gori, połączony ze zwiedzaniem pobliskiego starożytnego miasta – Upliscyche.

0

Gruzja, dzień drugi. Czas zabrać plecak i przemieścić się z Kutaisi do Tbilisi. Ale nie wprost – po drodze przystanek w Gori, połączony ze zwiedzaniem pobliskiego starożytnego miasta – Upliscyche.

Gruzja 2014, dzień 2 (poprzedni wpis: Okolice Kutaisi: monastery Gelati i Motsameta). Niedzielny poranek w Kutaisi to czas pożegnania z gospodarzami guesthouse’u. Gospodarz, oszczędny jak na Gruzina w słowach kapitan policji kryminalnej (tak, tak), odprowadza mnie do głównej ulicy, „łapiąc” marszrutkę nr 200, jadącą do „dworca autobusowego”, mieszczącego się w Kutaisi obok jedynego McDonald’sa. Zwyczajowo jadąc na ten pseudo dworzec, będący zwykłą zatoczką dla busów, jedzie się właśnie „pod McDonald’sa”. Kierowca marszrutki zostaje poinstruowany gdzie ma mnie wysadzić, choć logo fastfoodu widać z daleka z okien busa i nie sposób nie trafić we właściwe miejsce.

Wysiadka z plecakiem naprzeciw sieciówki kończy się od razu pytaniem taksówkarza o kierunek, gdzie jadę. Gdy odmawiam taksówki, sam znajduje mi kierowcę jadącego do Tbilisi – okazuje się że trafiam idealnie – bus właśnie odjeżdża (marszrutki do Tbilisi odjeżdżają z Kutaisi o każdej pełnej godzinie od 8:00 rano do bodajże 20:00). Ja jednak nie jadę od razu do Tbilisi, chcę wysiąść w Gori – trasa do Tbilisi wiedzie autostradą, objeżdżającą rodzinne miasto Stalina, bus nie wjeżdża do samego Gori, ale zatrzymuje się przy zjeździe z autostrady, do Gori prowadzącym. Tak też umawiam się z kierowcą – cena za kurs jest taka sama jak do Tbilisi – 10 GEL. Plecak do bagażnika i… jazda.

Upliscyche, wejście na teren skalnego miasta
Upliscyche, wejście na teren skalnego miasta
Upliscyche, teatr (świątynia) z II w.
Upliscyche, teatr (świątynia) z II w.
Upliscyche, teatr (świątynia) z II w.
Upliscyche, teatr (świątynia) z II w.
Upliscyche, świątynia Makvliani
Upliscyche, świątynia Makvliani
Upliscyche, świątynia Makvliani
Upliscyche, świątynia Makvliani

Choć byłem przygotowany „psychicznie” na styl jazdy gruzińskich kierowców marszrutek, to i tak pierwsze minuty po wyjechaniu z Kutaisi minęły na rozważaniu, czy czasem mój „drajwer” nie jest szalony… Marszrutka pędzi na złamanie karku, wyprzedzając wszystko na swojej drodze bez względu na zakręty i ich kierunek, linie ciągłe, jadące z naprzeciwka samochody… Rozglądam się po pasażerach – tylko ja jestem zdziwiony, więc zapewne jest „normalnie”. No to spoko.

Po mniej więcej 2.5 godziny dojeżdżamy do rzeczonego skrętu na Gori. Marszrutka potulnie zatrzymuje się… tuż przed radiowozem z policjantem pilnującym zjazdu. Na polskiej autostradzie taka akcja (zatrzymanie na autostradzie i wysadzenie pasażerów) skończyłaby się relacją w TVN24, a tam nawet policjant stojący 10 metrów dalej zainteresował się dopiero, gdy zobaczył turystę z plecakiem. I dopiero, gdy turystę (czyli mnie) dopadli taksówkarze, stojący obok, oferujący kurs do pobliskich atrakcji, i dopiero gdy okazało się że się nie dogadamy – bo w ząb nie znają angielskiego. Więc policjant zrobił za… tłumacza 🙂

Z planów dojechania taksówką tylko do centrum Gori (jakieś 3 km) zrobiła się objazdówka taksówką i do Upliscyche, i do muzeum Stalina w mieście. Cena utargowana z kierowcą wyniosła 25 GEL, w tym godzina oczekiwania przed skalnym miastem. Żeby się ze mną dogadać po drodze, zadzwonił do znajomego, znającego angielski, który tłumaczył mi gdzie i w jakiej kolejności jedziemy 🙂

Upliscyche, sala pałacowa królowej Tamary
Upliscyche, sala pałacowa królowej Tamary
Upliscyche, sala pałacowa królowej Tamary
Upliscyche, sala pałacowa królowej Tamary
Upliscyche, sala pałacowa królowej Tamary
Upliscyche, sala pałacowa królowej Tamary
Upliscyche, ruiny bazyliki
Upliscyche, ruiny bazyliki
Upliscyche, ruiny bazyliki, w tle X-wieczny kościół Uplistsuli
Upliscyche, ruiny bazyliki, w tle X-wieczny kościół Uplistsuli

Pierwsze w kolejności było Upliscyche, oddalone ok.14 km od Gori, opuszczone starożytne skalne miasto. Założone zostało jakiś 1000 lat przed Chrystusem i stopniowo rozbudowywane przez długie wieki. Położone strategicznie w centrum dawnego królestwa Kartli (prekursora późniejszej Gruzji), było ważnym punktem politycznym i religijnym tego państwa. Czasy świetności Upliscyche przypadły na ostatnie pięć wieków p.n.e. oraz pierwsze naszej ery, przed nadejściem ery chrześcijaństwa.

Miasto najmocniej podupadło po zdobyciu Tbilisi i przeniesieniu do niego stolicy Gruzji przez króla Dawida IV Budowniczego. Dzieła dokończyli Mongołowie, po których najeździe w XIII w. miasto ostatecznie zostało opuszczone przez mieszkańców.

Upliscyche było dużym miastem, położonym niedaleko przechodzącego w okolicy Szlaku Jedwabnego, w czasach największej świetności liczyło 20 tys. mieszkańców. Dziś pozostałości rozsiane są na obszarze 8 hektarów, choć w stanie wzbudzającym zainteresowanie turystów nie pozostało zbyt wiele. Swoje zrobił czas, woda i przebyte najazdy zbrojne. Co pozostało, w dużej części zniszczone zostało ostatecznie w 1920 r. w wyniku trzęsienia ziemi.

Zwiedzanie dzisiejszego Upliscyche ogranicza się w zasadzie do okolic dawnej głównej miejskiej drogi wraz z jego centralną, podobno najważniejszą częścią oraz stojącego na szczycie kościoła, jednej z ostatnich (chronologicznie) budowanych tu konstrukcji i chyba jedynej zachowanej, nie opartej na drążeniu w skale. W trakcie wykopalisk, które rozpoczęto tu jeszcze w latach 50-tych XX wieku, znaleziono tu wiele sztuk złotej i srebrnej biżuterii oraz rzeźby, dziś wystawiane w Muzeum Narodowym w Tbilisi.

Upliscyche, X-wieczny kościół Uplistsuli
Upliscyche, X-wieczny kościół Uplistsuli
Upliscyche, X-wieczny kościół Uplistsuli
Upliscyche, X-wieczny kościół Uplistsuli
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Skalne miasto Upliscyche
Upliscyche, aktualni mieszkańcy skalnego miasta
Upliscyche, aktualni mieszkańcy skalnego miasta
Ruiny opuszczonej wsi nad rzeką Mtkwari, widok z Upliscyche
Ruiny opuszczonej wsi nad rzeką Mtkwari, widok z Upliscyche

Z ważniejszych „pozostałości” Upliscyche można wymienić:

  • ruiny antycznego teatru, pierwszy element miasta, jaki mijamy po wejściu na teren jaskiń, wybudowanego ok.II w. n.e. W rzeczywistości prawdopodobnie był świątynią, w której odgrywano sceny religijne;
  • świątynia Makvliani (niestety nie wiemy, jak brzmi spolszczona nazwa), pogański kościół, największy zachowany z czasów antycznych, z portykiem wejściowym. We wnętrzach zachowały się kamienne siedziska kapłanów oraz wgłębienia, w których przechowywano krew poświęconych zwierząt;
  • sala pałacowa królowej Tamary, która nigdy tu nie mieszkała (podobno była tu raz, stąd nazwa), ze sklepieniem rzeźbionym na wzór drewnianych belek, bez brakującej ściany frontowej;
  • „trójnawowa bazylika”, ruiny sąsiadujące z salą królowej Tamary, najpewniej dawna pogańska świątynia, przekształcona później w chrześcijańską bazylikę;
  • kościół „Uplistsuli” („Książąt”), stojący na szczycie miejskiego wzgórza, jedyny zachowany murowany budynek, pochodzący z II poł. X wieku. Freski zdobiące ściany świątyni zostały zniszczone pod koniec XIX w., w czasie najazdu rosyjskiego

Upliscyche było kiedyś połączone tajnym tunelem (wciąż jest dostępny) z brzegiem rzeki Mtkwari, przepływającej u podnóża wzgórza, na którym stało miasto. Służył do ewakuacji zagrożonych mieszkańców oraz do transportu wody pitnej do miasta. W dole widać dziś ruiny wioski, której mieszkańcy zostali przesiedleni w 1968 r.

O Upliscyche można znaleźć bardzo różne opinie – od zachwytu do kompletnego zawodu. I choć rzeczywiście nie jest ono równie widowiskowe jak np. Wardzia czy widziane przez nas w zeszłym roku miasta w Turcji, to powinno ono pozostać na obowiązkowej liście dla odwiedzających okolice Gori. A jak już się tu wybieracie, to zabierzcie ze sobą zapas wody, w upalne dni na otwartym wzgórzu jest naprawdę upalnie, jest co prawda przy wejściu jakiś sklepik, ale nie pamiętam czy były tam rzeczy spożywcze.

Gori, park Stalina i pusty cokół po jego pomniku
Gori, park Stalina i pusty cokół po jego pomniku
Gori, budynek Muzeum Stalina
Gori, budynek Muzeum Stalina
Gori, budynek Muzeum Stalina
Gori, budynek Muzeum Stalina
Gori, Muzeum Stalina
Gori, Muzeum Stalina
Gori, Muzeum Stalina
Gori, Muzeum Stalina

Godzina, którą czekał na mnie taksówkarz, jest prawie w sam raz na zobaczenie Upliscyche (trochę tę godzinę przeciągnąłem, idealnie byłoby pewnie jeszcze z pół godziny więcej). I jeszcze jedna uwaga – po terenie skalnego miasta chodzić można praktycznie wszędzie, nigdzie (poza wejściowymi schodami) nie ma też żadnych zabezpieczeń, barierek itp. W podłożu częste są też zagłębienia i dziury – uważajcie w trakcie zwiedzania, także na dzieci, jeśli je zabieracie. Dla nich Upliscyche będzie ogromną frajdą, ale chodzenie po poszczególnych poziomach jaskiń (czasem po ich sklepieniach) może być dla nich ryzykowne.

Wracam do taksówkarza, czekającego na mnie przy kasie biletowej, i zgodnie z planem jedziemy do samego Gori. Cel: podstawowa i prawie jedyna atrakcja turystyczna miasta, czyli Muzeum Stalina. Taxi dowozi mnie na plac przy którym muzeum się mieści. Plecak na plecy i reszta trasy dziś już odbędzie się „turystycznie”, z całym dobytkiem na sobie.

Najstarszą częścią Gori jest usytuowana na wzgórzu nad miastem twierdza, która po raz pierwszy pojawia się w dokumentach w VII w., ale wiadomo że wcześniej w tym miejscu stała inna forteca, pamiętająca czasy antyczne. Oficjalnie miasto założył król Dawid IV Budowniczy gdzieś na przełomie XI/XII w. Miasto, strategicznie położone przy waznych drogach tranzytowych, było w swojej historii obiektem częstych najazdów. W 1920 r. zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi.

Gori, Muzeum Stalina
Gori, Muzeum Stalina
Gori, Muzeum Stalina, pośmiertna maska dyktatora
Gori, Muzeum Stalina, pośmiertna maska dyktatora
Gori, Muzeum Stalina, prezent od Polaków. "Wodzowi wolnych narodów"...
Gori, Muzeum Stalina, prezent od Polaków. „Wodzowi wolnych narodów”…
Gori, Muzeum Stalina, zrekonstruowany gabinet wodza
Gori, Muzeum Stalina, zrekonstruowany gabinet wodza
Gori, Muzeum Stalina, dzieła dyktatora tłumaczone na inne języki
Gori, Muzeum Stalina, dzieła dyktatora tłumaczone na inne języki

Gori było smutnym bohaterem walk w czasie wojny z Rosją w 2008 r. Miasto zostało najpierw zbombardowane przez Rosjan (zginęło ok.60 osób), a następnie przez nich zajęte na kilka dni. Obrazy z Gori gościły na czołówkach ekranów telewizyjnych i gazet w tamtym czasie. Na szczęście bombardowano tylko jedną z części miasta, gdzie Gruzini ulokowali swoją bazę wojskową. To było tego samego dnia, gdy niedaleko od Gori, w Tbilisi, na placu przed parlamentem przemawiał do Gruzinów Lech Kaczyński, wzbudzając entuzjazm 150-tysięcznego tłumu. Tysiące ludzi uciekło też wtedy z Gori w obawie przed wojskami rosyjskimi. Dziś Gori to ok.60-tysięczne miasto, z rozwiniętym szkolnictwem wyższym i przemysłem.

Ale wiadomo, że Gori znane jest głównie z jednego faktu – tutaj w 1878 r., gdy miasto znajdowało się w granicach Rosji, urodził się Józef Stalin, późniejszy przywódca ZSRR, który jakże niechlubnie zapisał się w historii i swojego kraju, i świata, i Polski. Ale Gori do dziś dumnie obnosi się ze swoim najbardziej znanym obywatelem. Główna ulica miasta to ulica Stalina, jest także plac Stalina i park Stalina (na jego terenie stoi muzeum). Stalin został marką, przyciągającą turystów.

Monumentalnego Muzeum Stalina ciężko w Gori nie zauważyć, stoi w samym centrum miasta, w obrębie zielonego skweru, zwanego parkiem Stalina. Zresztą, jak go nie zauważyć, gdy każdy turysta właśnie tu zmierza – Muzeum Stalina jest praktycznie jedyną atrakcją miasta. Wstęp kosztuje 10 GEL, za dodatkowe 5 GEL można poszerzyć swój bilet o prawo zwiedzania wagonu kolejowego, którym jeździł Stalin oraz rekonstrukcji jego domu rodzinnego.

Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin, łazienka
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin, łazienka
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin
Gori, Muzeum Stalina, pancerny wagon, którym podróżował Stalin

Muzeum zostało założone jeszcze za życia Stalina (w 1951 r.), ale wtedy było „zwykłym” muzeum historycznym. Już jednak kilka lat później, w 1957 r. (Stalin zmarł w 1953 r.) oficjalnie zostało poświęcone jego pamięci. Zbiory muzeum zawierają wszystko, co jest w bardziej lub mniej bezpośredni sposób z osobą dyktatora związane: zdjęcia rodziny, nauczycieli, wczesne wiersze Stalina, jego dzieła, także w przekładach na różne języki. Znajdziecie tu też jego popiersia i portrety wykonane na różnych materiałach i różnymi technikami.

Jedną z większych ekspozycji jest wystawa darów, otrzymywanych przez Stalina w czasie sprawowania urzędu – jak dobrze się przyjrzycie, znajdziecie także prezenty z Polski. Najważniejszym chyba eksponatem muzeum jest, znajdująca się w osobnej sali wystawowej, pośmiertna maska Stalina, wykonana z brązu. Zrobiono ich tuzin, część jest dziś w prywatnych kolekcjach, a jeden z egzemplarzy możecie zobaczyć właśnie tu. W osobnym pomieszczeniu znajdziecie rekonstrukcję gabinetu Stalina, z oryginalnymi meblami oraz mundurami władcy.

W ogromnym holu możecie zobaczyć pomnik J.Stalina (kiedyś zdaje się stał na zewnątrz, w parku jego imienia), drugi, mniejszy, znajduje się przed wejściem do muzeum. W holu znajduje się też sklepik, polujący na kieszenie turystów, w którym można kupić przeróżne gadżety z wizerunkiem lub nazwiskiem Stalina. Przebojem zapewne jest czerwone wino gruzińskie „Stalin”, sprzedawane tu w kilku wersjach. Wino zapewne jak wino, cena jest za etykietę. A cena jest spora: 40 GEL za butelkę.

Gori, Muzeum Stalina, dom rodzinny Stalina
Gori, Muzeum Stalina, dom rodzinny Stalina
Gori, Muzeum Stalina, dom rodzinny Stalina
Gori, Muzeum Stalina, dom rodzinny Stalina
Gori, Muzeum Stalina, dom rodzinny Stalina
Gori, Muzeum Stalina, dom rodzinny Stalina
Gori, Muzeum Stalina, ostatni wpis w księdze pamiątkowej dla gości...
Gori, Muzeum Stalina, ostatni wpis w księdze pamiątkowej dla gości…

Jeśli wykupiliście bilet dodatkowy do wagonu i domu Stalina, przy wyjściu z muzeum zwróćcie się do kasjerki – zostanie poproszona osoba, która zaprowadzi Was do tych dodatkowych atrakcji – są one na co dzień zamknięte i otwierane tylko dla osób z droższymi biletami. Choć i w wagonie kolejowym i domu Stalina w zasadzie nie ma nic ciekawego, to dla samego „powiewu historii” warto te 5 lari dopłacić.

Wagon, którym po całym świecie podróżował Stalin (bał się latać), stoi obok budynku muzeum. Oczywiście dyktator miał do dyspozycji cały pociąg, ale ten konkretny wagon, pancerny zresztą (ważył ponad 80 ton) był jego gabinetem i salonem sypialnym w czasie podróży. Jest tu i salon, i gabinet, i kuchnia, a nawet łazienka z wanną i prysznicem.

Dom rodzinny Stalina, znajdujący się przed budynkiem muzeum, przykryty czymś w rodzaju mauzoleum, jest jeszcze mniej widowiskowy. Był on bliźniakiem, a ojciec Józefa , szewc z zawodu, wynajmował jedno z dwóch pomieszczeń (lewe), w nim się znajdujących. Wnętrze zawiera oryginalne podobno umeblowanie. Materiału na max 2 zdjęcia 🙂

Twierdza w Gori
Twierdza w Gori
Twierdza w Gori
Twierdza w Gori
Gori, pomnik Bohaterskich Wojowników Gruzińskich przy twierdzy
Gori, pomnik Bohaterskich Wojowników Gruzińskich przy twierdzy
Gori, katedra Narodzenia NMP
Gori, katedra Narodzenia NMP

Co jeszcze można zobaczyć w samym Gori ? Niewiele. Ja kierowałem się w stronę dworca autobusowego, znajdującego się – idąc od strony centrum – za wzgórzem z twierdzą. Po drodze minąłem prawosławną katedrę Narodzenia NMP, siedzibę biskupa Gori, wybudowaną w 1810 r. pierwotnie jako kościół katolicki, zniszczoną przez trzęsienie ziemi w 1920 r. W czasach radzieckich mieściła się tu szkoła muzyczna, a po odzyskaniu przez Gruzję niepodległości świątynię przekazano gruzińskiej cerkwi prawosławnej.

No i na koniec sama twierdza Gori, którą obszedłem dookoła, zmierzając na dworzec. Jest pokaźna i można do niej wejść, prowadzi tam ścieżka od strony dworca właśnie. Wstęp jest bezpłatny, a z góry można podziwiać panoramę miasta i okolic – ja nie zdecydowałem się w 30-stopniowym upale z plecakiem na wspinaczkę. Ale ponoć warto. A jeżeli już wejdziecie, traficie zapewne na pomnik Bohaterskich Wojowników Gruzińskich, 8 figur rycerzy, ustawionych w krąg, pierwotnie ustawionych przy grobie Nieznanego Zołnierza w jednym z parków w Tbilisi. W 2009 r. figury przeniesiono właśnie do Gori.

Marszrutki do Tbilisi odjeżdżają z dworca w Gori bardzo często, zdaje się że częściej niż co godzinę. Trasa trwa 1.5 godziny, a koszt biletu to tylko 3 GEL. Trafiłem od razu na stojącą, prawie gotową do odjazdu maszynę, pozostało tylko ulokować się w środku. Busem z kompletem pasażerów ok. godziny 15-tej dotarłem na dworzec Didube w Tbilisi. Ale o pierwszym dniu w Tbilisi będzie już w następnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z Gori i skalnego miasta Upliscyche znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena / 5. Ilość opinii:

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o