Powitanie ze Słowenią. Prem i Jaskinie Szkocjańskie

Przez Słowenię kilka razy przejeżdżaliśmy (wyłącznie przejeżdżaliśmy) podczas naszych podróży. Przyszedł wreszcie czas, by choć trochę poznać ten kraj. Zaczynamy od Jaskiń Szkocjańskich, wpisanych na listę UNESCO.

0

Przez Słowenię kilka razy przejeżdżaliśmy (wyłącznie przejeżdżaliśmy) podczas naszych podróży. Przyszedł wreszcie czas, by choć trochę poznać ten kraj. Zaczynamy od Jaskiń Szkocjańskich, wpisanych na listę UNESCO.

Słowenia i Chorwacja 2015, dzień 1. W zasadzie to już dzień 2, bo cały pierwszy dzień spędziliśmy w samochodzie. Ambitny plan zakładał bowiem, że przejedziemy z Poznania na południe Słowenii jednym skokiem (ponad 1000 km) i prześpimy się jak najbliżej Jaskini Szkocjańskich, które były naszym głównym celem następnego dnia.

Wspomnimy tu od razu, że plan zakładał samochód jako podstawowe miejsce noclegowe. Trochę hardkorowo, bo jechaliśmy w trójkę (z najmłodszą pociechą). Ale jak życie pokazało, to nie był największy kłopot przy tym naszym pomyśle. Największym okazała się temperatura – w nocy w lipcu Słowenii i Chorwacji jest grubo ponad 20C i spanie w zamkniętym samochodzie jest „średnio” przyjemne. A uchylenie okna powoduje zjedzenie pasażerów przez komary 🙂 Tym sposobem chyba trzy pierwsze noce przespaliśmy „planowo” w naszym autku, po czym nastąpiła zmiana planów i szukaliśmy „tradycyjnego” spania w hotelach.

Prem, zamek
Prem, zamek
Prem
Prem
Prem, kościół św.Heleny
Prem, kościół św.Heleny

Zanim jednak dotarliśmy do Jaskini Szkocjańskich, odwiedziliśmy jeszcze maleńką miejscowość Prem. Celem był maleńki zameczek, stojący tu dumnie na wzgórzu nad rzeką Reka – tą samą, która wydrążyła przez tysiąclecia Jaskinie Szkocjańskie. Zamek Prem wybudowany został gdzieś w początkach XIII w. i jest rzeczywiście niewielki. To budynek w kształcie litery L, otoczony sporymi murami i basztami obronnymi. Dziś mieści się w nim muzeum, które można zwiedzać wyłącznie indywidualnie, po wcześniejszym kontakcie z opiekunem. Zwiedzanie sobie odpuściliśmy, ograniczając się do podziwiania zamku z zewnątrz.

Drugim najbardziej widocznym budynkiem w Premie jest kościół św.Heleny, wybudowany pod koniec XIX w., z organami z początku XX w. Wcześniej na jego miejscu stały kolejno dwa inne starsze kościoły.

Czas teraz na główny punkt programu dnia. Wracamy ok.30 km na zachód do miejscowości Matavun, gdzie znajduje się wejście do Jaskiń Szkocjańskich. W centrum turystycznym trzeba kupić bilety (nie jest to tania atrakcja – 16 EUR za osobę dorosłą). Tutaj też na dużym parkingu zostawiamy samochód. Pod kasami biletowymi znajduje się punkt zbiórki grup zwiedzających – zwiedzanie jaskiń odbywa się wyłącznie z przewodnikiem. Stąd na piechotę z przewodnikami grupa (ogromna, lekko licząc koło setki osób) idzie kilkaset metrów na zachód, by zejść na dół, pod właściwe wejście do jaskiń. Tutaj następuje podział na podgrupy językowe – przewodnicy rozmawiają w kilku językach (nie ma polskojęzycznych, wybieramy więc „wersję” angielską). Wszystko idzie szybko i sprawnie, ale jest też jeden zonk, o którym nikt wcześniej nie mówi. Tutaj wszyscy informowani są, że we wnętrzu jaskiń nie wolno robić zdjęć.

Jaskinie Szkocjańskie, centrum turystyczne
Jaskinie Szkocjańskie, centrum turystyczne
Jaskinie Szkocjańskie, wejście
Jaskinie Szkocjańskie, wejście
Jaskinie Szkocjańskie, końcowy fragment
Jaskinie Szkocjańskie, końcowy fragment
Jaskinie Szkocjańskie, końcowy fragment
Jaskinie Szkocjańskie, końcowy fragment
Jaskinie Szkocjańskie, końcowy fragment
Jaskinie Szkocjańskie, końcowy fragment

Na pierwszy rzut oka wydaje się to strasznie słabe. Bo jak tu nie wynieść ze zwiedzania żadnej pamiątki w postaci fotografii – nam po kilku miesiącach dziś ciężko sobie wnętrza jaskiń przypomnieć, musimy się posiłkować folderami drukowanymi lub oficjalnymi zdjęciami w sieci. To też taki trochę moment zniechęcenia, no ale biletów już zwrócić się nie da, a zresztą i tak chcemy jaskinie zobaczyć. Musi być w nich coś cudownego, skoro wpisane są na listę UNESCO.

Jaskinie Szkocjańskie powstały przez wydrążenie sobie w skałach koryta przez rzekę o nazwie Reka (czyli „Rzeka”). Cała ich długość wynosi ok.6 km, do zwiedzania udostępniony jest ciąg o długości niemal 3 km. Można też dodatkowo wykupić sobie opcję przepłynięcia odcinka podziemnej rzeki łódką. Na pewno nawet w środku lata warto się tu cieplej ubrać, temperatura w jaskiniach jest dużo niższa niż na zewnątrz (ledwie trochę ponad 10-12 C).

Od razu po wejściu też stwierdzamy, że zakaz fotografowania jest trochę „na wyrost”, bo na większości trasy oświetlenie po prostu jest słabe. Wystarcza do oglądania wzrokowego, natomiast zrobienie zdjęcia aparatem bez statywu jest niemożliwe. Trochę nam więc poczucie zawodu spada.

A Jaskinie Szkocjańskie, będąc w Słowenii, zobaczyć po prostu trzeba. Ich potęga robi wrażenie, miejscami mają ponad 100 m wysokości, a turystyczna ścieżka prowadzi nad przepaścią, w której cichutko szumi sobie mały potoczek – Reka. Ale ten potoczek w czasie gdy poziom wody się podnosi (np. w czasach powodzi) rośnie do niebotycznych rozmiarów, niemal zalewając w całości jaskinie. W niektórych miejscach zobaczyć można tabliczki upamiętniające co wyższe poziomy Reki.

Jaskinie Szkocjańskie, wyjście do doliny Reki
Jaskinie Szkocjańskie, wyjście do doliny Reki
Jaskinie Szkocjańskie, wyjście do doliny Reki
Jaskinie Szkocjańskie, wyjście do doliny Reki
Jaskinie Szkocjańskie, wyjście do doliny Reki
Jaskinie Szkocjańskie, wyjście do doliny Reki
Szkocjan, Muzeum Etnograficzne
Szkocjan, Muzeum Etnograficzne

Największe wrażenie robi ostatnia część ścieżki. Długa, wysoka jaskinia wije się wzdłuż rzeki, drewniane pomosty nad przepaścią skrzypią pod nogami, a półmrok dodaje jeszcze klimatu. Ostatni odcinek jest z górki i przy jego końcu, oglądając się do tyłu zobaczycie niesamowity widok kilkusetmetrowej jaskini, wspinającej się coraz wyżej i wyżej. Byliśmy już w kilku podziemnych jaskiniach (np. w grocie Neptuna w Alghero na Sardynii), ale mimo to z Jaskiń Szkocjańskich wyszliśmy naprawdę pod dużym wrażeniem. Ale – bez zdjęć, którymi moglibyśmy teraz zobrazować to, co chcemy Wam przekazać. Słowa muszą wystarczyć.

Zdjęcia można robić dopiero na ostatnich kilkudziesięciu metrach, w jaskini „wyjściowej”, oświetlonej już częściowo dziennym światłem. Tu kończy się wycieczka z przewodnikiem i stajemy przed dylematem. Wyjścia są dwa – górska ścieżka wspinająca się do góry, nad kanionem Reki, albo trochę schodów i wyjazd na górę windą. Przwodnik żegna się w miejscu, które kiedyś też było dalszą częścią jaskiń, ale dawno temu skały zawaliły się, tworząc dzisiejszy wąski kanion. Odpuszczamy sobie wspinanie pod górę i wyjeżdżamy windą.

Obojętnie którą drogę wybierzecie, na końcu będzie na Was czekała (o ile będziecie chcieli) krótka ścieżka historyczna, na której znajduje się m.in. małe muzeum, poświęcone historii eksploracji jaskiń. Ścieżka prowadzi przez Matavun do maleńkiej miejscowości Szkocjan, położonej malowniczo na wysokim klifie. To zaledwie kilka domów, otaczających malowniczy kościółek sv.Kancijana – od którego nazwy powzięły i wioska i jaskinie. Cantianus, bo tak brzmi w oryginale to imię, był chrześcijańskim męczennikiem, jednym z trójki rodzeństwa, ściętych za wiarę w 304 r., za czasów rzymskiego cesarza Dioklecjana. Jego kult jest szczególnie popularny właśnie w Słowenii.

Szkocjan, Muzeum Etnograficzne
Szkocjan, Muzeum Etnograficzne
Widok na Szkocjan
Widok na Szkocjan
Szkocjan z kościołem sv.Kancijana
Szkocjan z kościołem sv.Kancijana
Szkocjan, kościół sv.Kancijana
Szkocjan, kościół sv.Kancijana
Tradycyjne domy w Szkocjanie
Tradycyjne domy w Szkocjanie
Szkocjan, naturalny szyb Okroglica
Szkocjan, naturalny szyb Okroglica
Szkocjan, widok na wieś Betanja
Szkocjan, widok na wieś Betanja
Szkocjan, cmentarz z pochowanymi eksplorerami jaskiń, z tradycyjną żelazną bramą
Szkocjan, cmentarz z pochowanymi eksplorerami jaskiń, z tradycyjną żelazną bramą

Sam kościół pochodzi z 1606 r., ale stoi w miejscu wcześniej wybudowanej tu świątyni, prawdopodobnie z XIII w. Bo Szkocjan zamieszkały był już w czasach rzymskich oraz średniowiecznych. Świątynię rozbudowano w XVII w., a w 1858 r. dobudowano stojącą do dziś dzwonnicę. We wnętrzu znajduje się XVIII-wieczny ołtarz. Spod kościoła rozciąga się cudowna panorama na położoną poniżej klifu równie małą wieś Betanja.

Na ścieżce edukacyjnej znajdziecie także szyb Okroglica, naturalny fenomen – głęboki na prawie 100 m okrągły, naturalny szyb, prowadzący do podziemnej rzeki Reka. Tablice informacyjne reklamują Okroglicę jako dziurę, w którą swobodnie zmieściłaby się krzywa wieża w Pizie. W dawnych czasach była miejscem ofiar składanych bogom, później przez przykrywanie gałęziami tworzono z niej pułapkę na najeźdźców (to już czasy najazdów tureckich). W pobliżu znajduje się też miejsce, gdzie 3500 lat temu istniała ufortyfikowana osada (późna epoka brązu).

Trochę jednak żałujemy, że nie możemy Wam pokazać zdjęć z Jaskiń Szkocjańskich. Ale bardzo polecamy to miejsce – robi niesamowite wrażenie i na pewno nie wyjdziecie z jaskiń zawiedzeni tym, co zobaczycie pod ziemią. A my tymczasem wskakujemy w samochód i jedziemy dalej – jeszcze tego samego dnia będziemy zwiedzać najpiękniejsze miejsca na krótki słoweńskim wybrzeżu Adriatyku. W następnym wpisie pokażemy Wam zabytkowy Koper.

Pełna galeria zdjęć z Jaskiń Szkocjańskich i Premu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym fanpage’u na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena / 5. Ilość opinii:

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o