Miśnia. Zwiedzamy fabrykę i muzeum porcelany

Niemiecka Miśnia chyba każdemu kojarzy się z porcelaną. To właśnie tu znajduje się najsłynniejsza manufaktura, z której wychodzą prawdziwe, porcelanowe dzieła sztuki. A wiecie, że raz w roku jest możliwość zwiedzenie całej fabryki, każdego jej zakątka, przyglądnięcia się pracy artystów formujących i malujących te cudeńka?

0

Niemiecka Miśnia chyba każdemu kojarzy się z porcelaną. To właśnie tu znajduje się najsłynniejsza manufaktura, z której wychodzą prawdziwe, porcelanowe dzieła sztuki. A wiecie, że raz w roku jest możliwość zwiedzenie całej fabryki, każdego jej zakątka, przyglądnięcia się pracy artystów formujących i malujących te cudeńka?

Położona niedaleko Drezna, stosunkowo niewielka Miśnia jest uznawana do dziś za europejską stolicę porcelany. Słynna na całym świecie, pierwsza w historii europejska fabryka porcelany – istniejąca zresztą do dziś – została założona właśnie tutaj. To tutaj złamano chiński monopol na produkcję porcelany – bo porcelana, i owszem, znana była w Europie dużo wcześniej, ale była przywożona z Chin, a Azjaci pilnie strzegli swoich receptur. Stąd porcelana była w Europie niezwykle droga, jej ceny oscylowały wokół cen złota czy srebra.

Miśnia, pomnik Johanna Friedricha Böttgera
Miśnia, pomnik Johanna Friedricha Böttgera

Pierwsza europejska fabryka porcelany została założona w 1710 r. przez ówczesnego króla… Polski, urodzonego w Dreźnie, Augusta II Mocnego. Przez długie lata uważano, że chińską recepturę złamał zatrudniony przez króla alchemik, Johann Friedrich Böttger, który rezydując na miśnieńskim zamku Albrechtsburg, usiłował odkryć sposób na produkcję złota z innych metali. Ale wydaje się, że prawdziwym odkrywcą receptury porcelany w Europie był mentor Böttgera, matematyk Ehrenfried Walther von Tschirnhaus.

W tym samym czasie, gdy Böttger łamał tajemnice złota, von Tschirnhaus pracował nad wyprodukowaniem pierwszych naczyń z porcelany. Von Tschirnhaus zmarł jednak nagle w 1709 r., a wkrótce po tym Böttger ogłosił królowi Augustowi odkrycie tajemnicy produkcji porcelany. Uradowany król założył na zamku fabrykę, a Böttgerowi powierzył kierowanie nią. Współcześnie dostępne dokumenty mówią jednak, że Böttger przejął prace von Tschirnhausa, którymi ten nie zdążył się pochwalić. Tak czy tak, jedno jest pewne – recepturę porcelany stworzono w Miśni pod auspicjami władcy Polski. I to polski król stworzył pierwszą w Europie i najsłynniejszą do dziś fabrykę porcelany. Fajnie, nie? 🙂

Miśnia, obecna siedziba słynnej fabryki porcelany
Miśnia, obecna siedziba słynnej fabryki porcelany

Fabryka porcelany w Miśni mieściła się na zamku Albrechtsburg przez ponad 150 lat. W 1863 r. przeniesiono ją do osobnej siedziby, w której mieści się do dziś. Położona jest nieco na uboczu miasta i zajmuje spory kompleks budynków, w których mieszczą się zarówno biura, sama fabryka porcelany z piecami, jak i pokoje zajmowane przez artystów, wykorzystujących swoje talenty do malowania przepięknych wzorów na porcelanowych naczyniach i figurkach. Znajduje się tutaj także sklep firmowy i spore muzeum porcelany.

Na co dzień dostępna jest tu opcja zwiedzania muzeum oraz krótka wycieczka z przewodnikiem, podczas której w kilku pomieszczeniach można zobaczyć proces tworzenia i dekorowania miśnieńskiej porcelany. Jest też niewielka sala projekcyjna, w której odbywają się multimedialne pokazy. Ale są takie dni w roku, kiedy fabrykę w Miśni można zwiedzać niemal w całości – i to bez przewodnika, absolutnie wg własnego uznania.

 

DNI OTWARTE W FABRYCE PORCELANY W MIŚNI

Są takie dwa dni każdego roku, kiedy miśnieńska fabryka porcelany odkrywa wszystkie swoje tajemnice – to zwyczajowo ostatni weekend kwietnia, kiedy to w piątek i sobotę (ale już nie w niedzielę!) organizowane są tu dni otwarte. Te dwa dni, świetnie wpisujące się zazwyczaj w rozpoczęcie naszego polskiego długiego weekendu majowego, to okres kiedy cała fabryka porcelany w Miśni stoi otworem dla zwiedzających. Można wtedy zobaczyć tu niemal wszystko, zaglądnąć w każdy kącik – i to bez towarzystwa przewodnika i bez żadnej presji czasu. Od 10-tej rano do 17-tej można się po całej fabryce poruszać niemal dowolnie.

Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany
Miśnia, muzeum porcelany

W czasie dni otwartych dostępne są wszystkie zwykle miejsca odpłatne (i nadal są odpłatne):

  • muzeum porcelany, wewnątrz którego znajdziemy ogromną kolekcję porcelanowych cudeniek, wytwarzanych przez wieki w Miśni
  • krótki tour po kilku pomieszczeniach, w których kolejno pracownicy fabryki pokazują proces wytwarzania i dekorowania tutejszej porcelany
  • sala multimedialna, w której odtwarzane są materiały pokazujące sztukę tworzenia dzieł sztuki z porcelany – co istotne pokazy dostępne są także z tłumaczeniem na język polski

Dwie ostatnie atrakcje są organizowane w małych grupach, o określonych godzinach. Po przybyciu do fabryki warto od razu kupić sobie bilety i najpierw je „zaliczyć”, by potem wiedzieć i rozumieć, co widzicie w samej fabryce. Na „deser” możecie sobie zostawić wizytę w muzeum porcelany, wtedy w pełni będziecie z kolei mogli docenić pracę zdobników. No i oczywiście warto zaglądnąć do sklepu firmowego – bo porcelanowe naczynia z Miśni potrafią olśnić – tyle że na ziemię sprowadzą Was zapewne ceny 🙂

Miśnia, tour pokazujący produkcję i zdobienie porcelany "na żywo"
Miśnia, tour pokazujący produkcję i zdobienie porcelany „na żywo”
Miśnia, tour pokazujący produkcję i zdobienie porcelany "na żywo"
Miśnia, tour pokazujący produkcję i zdobienie porcelany „na żywo”
Miśnia, tour pokazujący produkcję i zdobienie porcelany "na żywo"
Miśnia, tour pokazujący produkcję i zdobienie porcelany „na żywo”

 

Sama fabryka wewnątrz to kompleks budynków, ułożonych dookoła prostokątnego dziedzińca. Wewnątrz nich znajdują się hale produkcyjne, gdzie produkuje i wypala się wszystkie porcelanowe naczynia, a także pokoje, w których pracują zdobnicy (a Ci stanowią ponoć 80% załogi manufaktury). Warto też wspomnieć, że miśnieńska manufaktura nie tylko jest najstarsza w Europie, ale także jako jedyna posiada własną kopalnię, w której wydobywane są kruszce, niezbędne do produkcji.

 

MIŚNIEŃSKA PORCELANA TWORZONA PRZEZ MISTRZÓW

Wszyscy zapewne macie w domach więcej czy mniej porcelanowych naczyń – zastawę stołową, filiżanki do kawy itp. Ale pewnie mało z Was ma świadomość, jak bardzo skomplikowanym, wymagającym talentu i czasu procesem jest jej wytwarzanie. Szczególnie, gdy dotyczy to porcelany wyjątkowej, o skomplikowanych wzorach i kształtach, i o bardzo złożonej, kolorowej dekoracji. A w Miśni powstają przecież nie tylko talerze, kubeczki czy filiżanki – czyli przedmioty relatywnie mało skomplikowane. Dużą częścią tutejszej produkcji są przedmioty dekoracyjne – figurki, ogromne wazy i amfory, płytki ceramiczne i inne cudeńka, które służą wyłącznie celom dekoracyjnym.

Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana
Miśnia, tak powstaje najsłynniejsza europejska porcelana

 

  • z wydobytych z własnej kopalni kruszców przygotowywana jest wg specjalnej receptury masa, z której formowany jest – z reguły w specjalnych formach – kształt naczyń. Przy czym osobno formowane są wszystkie elementy – każda rączka, uchwyt, dodatkowy element kubka, filiżanki czy figurki jest formowany osobno. A ozdobne figurki potrafią składać się nawet z kilkudziesięciu elementów! Manufaktura w Miśni posiada specjalne pomieszczenie, w którym przechowywane są wszystkie formy, stworzone od początków istnienia – znajduje się tam już ponoć kilkaset tysięcy form. To pomieszczenie możecie także zobaczyć – choć tylko w bardzo niewielkiej części;
  • wszystkie uformowane z glinki porcelanowej elementy wkładane są do pieca i wypalane w temperaturze bliskiej 1000 stopni Celsjusza. W efekcie uzyskuje się w miarę twarde elementy, które można poddawać pierwszemu etapowi dekorowania ręcznego;
  • następuje pierwszy etap ręcznego dekorowania, tzw. podszkliwnego – dekoratorzy malują elementy porcelanowe specjalnymi farbami, których receptura też jest tajemnicą manufaktury (ta miśnieńska opracowała ich do teraz podobno aż 10 tysięcy!). To jest moment, który można oglądać w pomieszczeniach dekoratorów – i to jest moment, który wzbudził nasz kompletny podziw. Bo:
    • porcelana po wstępnym wypaleniu i przed nałożeniem warstwy szkliwa jest niezwykle chłonna. Farba nanoszona na porcelanę w tym etapie natychmiast wsiąka w naczynie – tu nie ma ani ułamka sekundy na pomyłkę. Obrysowany ołówkiem wzór trzeba wymalować z zegarmistrzowską precyzją, albo naczynie nadaje się… do kosza. Jak weźmiemy pod uwagę, że często naczyniem jest metrowa waza czy patera, a wzorem wielokolorowy obraz, scenka z życia czy wizerunek ptaka, zwierzęcia itp., to podziw sięga zenitu;
    • dekorator musi mieć wprost niesamowitą wyobraźnię. Ponieważ używa farb, które potem w procesie ponownego wypalania… zmienią kolor. Czyli jak ma użyć koloru błękitnego, to używa farby… czarnej. De facto maluje całe naczynie, tworząc na nim często po prostu obraz, malując go w całkiem innej kolorystyce, niż potem będzie on widoczny na naczyniu gotowym do sprzedaży. No po prostu łeb urywa…
    • w trakcie dni otwartych dekoratorzy są wprost oblężeni przez turystów. Do każdego można podejść: jedni robią zdjęcia, inni pytają o szczegóły, a cała reszta tabunami przemieszcza się pomiędzy stanowiskami dekoratorów. I weź tu pracuj. I weź tu się skup… A oni pracują. I rozmawiają, nigdy nie odmawiają wyjaśnień, są cały czas niezwykle otwarci i uśmiechnięci. Oni nie mają nerwów 🙂
  • wstępnie wypalone elementy są teraz łączone w gotowe kształty. Uszka przytwierdza się do filiżanek i kubków, łączy się elementy figurek itp. To bardzo precyzyjna, ręczna praca, wymagająca spokoju i dużej uwagi. Źle sklejone elementy albo nie będą się trzymać, albo popękają. A klejone są już elementy wydekorowane ręcznie przez artystów…
  • wymalowane naczynia pokrywane są specjalnym szkliwem, które później będzie zabezpieczało dekorację w trakcie domowego użytkowania naczynia. Dzięki temu, że dekoracja znajduje się pod tym szkliwem, jest ona odporna na wszelkie zużycie – np. można naczynia myć w zmywarce;
  • ukształtowane, wymalowane, złączone i pokryte szkliwem naczynia z porcelany wkładane są w Miśni ponownie do pieca, tym razem w dużo wyższej temperaturze są wypalane o wiele dłużej, nawet powyżej doby. I tu kolejna porcja sztuki tworzenia porcelany – naczynia w tym momencie tracą około 30% swojej objętości. Formy wykorzystywane wcześniej muszą być więc odpowiednio zaprojektowane tak, by uwzględniać tę „stratę”. Ten proces „zmienia” też kolory farb, nanoszonych przez dekoratorów: błękit staje się błękitny;
  • ponownie wypalone naczynia z podszkliwną dekoracją trafiają ponownie do dekoratorów (o ile wzór tego wymaga). Teraz nanoszone są dekoracje „naszkliwne”, z reguły są to te bardziej szlachetne, czyli dekoracje z prawdziwego złota czy platyny. Tu już nie ma ryzyka wsiąknięcia źle wymalowanego wzoru – dekorator może błąd usunąć, ale… farba z prawdziwego złota jest niezwykle droga i ten błąd dużo… kosztuje manufakturę. Tu też więc dekorator się nie myli;
  • po drugim etapie dekoracji naczynie z porcelany ponownie trafia do pieca i jest wypalane w temperaturze lekko poniżej 1000 stopni. I dopiero teraz, jeśli na żadnym z etapów kontrola jakości nie stwierdziła błędów, jest to produkt gotowy do tego, żeby go spakować i wysłać do sklepu. Magia, prawda?

Kilka lat wcześniej byliśmy w żywym muzeum porcelany w Ćmielowie – polskiej porcelanowej ikonie. Jakieś więc wyobrażenie o porcelanie już mieliśmy, tym bardziej że od kilku lat „zawodowo” męska część tamBylskich ma dużo wspólnego z „białym złotem”. Mimo wszystko – zwiedzanie fabryki porcelany w Miśni zrobiło ogromne wrażenie.

 

ZWIEDZAMY FABRYKĘ PORCELANY W MIŚNI

W czasie dni otwartych w manufakturze porcelany w Miśni po jej terenie można się poruszać niemal dowolnie. Niemal, bo oczywiście niedostępne są miejsca potencjalnie niebezpieczne (nie można zbliżać się np. do pieców wypałowych i poruszać się po ścieżkach, gdzie używane są cięższe środki transportu) oraz miejsca objęte szczególną ochroną – np. archiwum form, gdzie trzymane są wszystkie formy, używane od wieków w fabryce.

Pomijając te miejsca, można zobaczyć wszystko:

  • stanowiska, gdzie formowane są naczynia porcelanowe, od kubeczków i filiżanek zaczynając, po bardzo skomplikowane figurki, składające się z wielu elementów
  • hale produkcyjne, gdzie po wstępnym wypale składowane są porcelanowe cudeńka
  • po zdecydowanie największą atrakcję, czyli pomieszczenia, gdzie artyści ręcznie malują wstępnie wypalone już naczynia

 

Miśnia, fabryka porcelany, w tle piece do wypału naczyń
Miśnia, fabryka porcelany, w tle piece do wypału naczyń
Miśnia, hala gdzie składowane są naczynia po wstępnym wypale
Miśnia, hala gdzie składowane są naczynia po wstępnym wypale
Miśnia, ręcznie nanoszony na dnie naczyń znak firmowy manufaktury porcelany
Miśnia, ręcznie nanoszony na dnie naczyń znak firmowy manufaktury porcelany

 

To właśnie te małe, ciasne pokoiki artystów robią największe wrażenie. Można po prostu wpaść w zachwyt, obserwując ręczną, żmudną i niezwykle precyzyjną ludzką pracę. To właśnie w tych pomieszczeniach uświadamiamy sobie, jak wiele pracy trzeba włożyć, i jakim kunsztem trzeba się posługiwać, żeby na końcu na naszych stołach pojawiły się piękne naczynia.

Pomieszczenia „malarskie” w fabryce w Miśni podzielone są tematycznie. W dedykowanych pomieszczeniach pracują artyści, malujący pejzaże, ptaki, zwierzęta, motywy orientalne itp. Widać ścisłą specjalizację. Niezmienne jest jedno – wysoka klasa artyzmu.

Podziw budzi jeszcze jedno – otwartość ludzi pracujących w Miśni. Ich praca wymaga przecież skupienia, ciszy i spokoju. A raz w roku pracują obok przewijających się setek czy nawet tysięcy gapiów, niczym od nich nie odrodzeni. Do każdego z nich można podejść, stanąć obok niego. Mało tego – można z nimi porozmawiać i co więcej – nikt tej rozmowy nie odmawia. Można zapytać o wszystko i dowiedzieć się wszystkiego. Można zrobić zdjęcie. I to właśnie zrobiło na nas największe wrażenie – ta otwartość ludzi. Magia ich artystycznych zdolności – bo to, co robią jest naprawdę najwyższej klasy – połączona z uśmiechem, uprzejmością.

Wspomnimy jeszcze o jednym miejscu, które jest mało spektakularne i widoczne, a jest bardzo ważne w całym procesie produkcji porcelany w Miśni. Wewnątrz hali produkcyjnej, gdzie składowane są porcelanowe naczynia po wstępnym wypale, znajduje się niewielkie stanowisko, na której pracownica ręcznie maluje na spodzie każdego z nich znak firmowy manufaktury. Warto tu na chwilę przystanąć, by z bliska zobaczyć ten mało widowiskowy (bo znak jest malowany na spodzie, czyli w miejscu z reguły niewidocznym w codziennym użytkowaniu), ale równie ważny i wymagający precyzji element pracy artystycznej.

Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka
Miśnia, fabryka porcelany, artyści ręcznie zdobiący porcelanowe cudeńka

 

MUZEUM PORCELANY I SKLEP FIRMOWY W MIŚNI

Na koniec, gdy już wchłonęliśmy całą wiedzę na temat pracy nad porcelaną w fabryce w Miśni, zostawiliśmy sobie miejsca, w których można podziwiać efekt końcowy tego wszystkiego. W muzeum porcelany możecie zobaczyć największe porcelanowe cudeńka, które przez wieki wyszły spod rąk tutejszych magów porcelany. Od przepięknych zestawów porcelany stołowej, w tym także z „firmowym” tzw. wzorem cebulowym, z którego Miśnia słynie, przez wszelkiego rodzaju figurki i przedmioty codziennego użytku wykonane z porcelany, aż do wielkich figur naturalnej (lub nawet większej niż naturalnej) wielkości. I znów – ogląda się to z nisko opuszczoną szczęką, z wrażenia.

A jeśli uwiedzeni magią miśnieńskiej porcelany zechcecie zabrać ze sobą choć małą jej część, odwiedźcie znajdujący się w kompleksie sklep firmowy. Tu znajdziecie cały przekrój aktualnej oferty fabryki w Miśni. Zarówno miłośnicy „stołowej” tradycji, jak i zwolennicy nowoczesnych kształtów znajdą tu coś dla siebie. Tylko uprzedzamy – weźcie ze sobą worek pieniędzy – tanio nie jest 🙂

Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany
Miśnia, sklep firmowy słynnej manufaktury porcelany

 

ZWIEDZANIE FABRYKI PORCELANY W MIŚNI – INFORMACJE PRAKTYCZNE

Jeśli chcecie dokładnie przyjrzeć się wszystkiemu we wnętrzach fabryki i skorzystać z innych, płatnym atrakcji, zaplanujcie sobie na to kilka godzin, warto się tu zjawić zaraz po otwarciu (godzina 10 rano). Obok budynków manufaktury znajduje się duży parking, na którym nie ma problemu ze znalezieniem miejsca do pozostawienia samochodu. Parking jest płatny, ale ceny są rozsądne (jeśli nas pamięć nie myli, całodniowy bilet to koszt 5 EUR).

Płatne miejsca (muzeum porcelany, sala multimedialna i tour umożliwiający zobaczenie procesu produkcji) na łączony bilecie to kilkanaście euro. Jeśli będziecie chcieli kupić coś w sklepie firmowym, to wydatki zależą już od Was samych 🙂 Samo zwiedzanie fabryki jest bezpłatne.

A gdy już będziecie w fabryce porcelany w Miśni, to pamiętajcie, że obecna jej siedziba nie jest tą historyczną. Ta oryginalna siedziba mieści się na zamku Albrechtsburg w historycznym centrum miasta – zamek także jest dostępny do zwiedzania – można w nim zobaczyć pomieszczenia, w których powstawała pierwsza w Europie porcelana. I pomieszczenia, w której pracowali autorzy jej receptury. No i warto pamiętać, że wszystko to powstało pod egidą polskiego króla. Mamy swój wkład w tę całą porcelanową magię, która trwa do dziś 🙂

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena / 5. Ilość opinii:

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o