Malownicza północna Sardynia, cz.2

Drugi dzień na Sardynii upłynął pod znakiem objazdu po północnej części wyspy. Opisaliśmy już pierwszą część tej trasy, teraz czas na dokończenie. Po nuragach i grobowcach gigantów czas na poznanie kolejnej budowli spotykanej wyłącznie na Sardynii – Domus de Janas.

0

Drugi dzień na Sardynii upłynął pod znakiem objazdu po północnej części wyspy. Opisaliśmy już pierwszą część tej trasy, teraz czas na dokończenie. Po nuragach i grobowcach gigantów czas na poznanie kolejnej budowli spotykanej wyłącznie na Sardynii – Domus de Janas.

Sardynia 2014 (poprzedni wpis: Malownicza północna Sardynia, cz.1). Pierwszą część opowieści ze zwiedzania malowniczych miejsc na północy Sardynii zakończyliśmy w Castelsardo. Odpuszczamy sobie jazdę do miejscowości Tergu – znajduje się tam jedna z religijnych perełek Sardynii – kościół Nostra Signora di Tergu z początków XII w. Jedziemy inną drogą na południe – przez Sedini.

Rejon Sedini zamieszkały był już w czasach Nuragów – dookoła miejscowości można ich podobno znaleźć kilkanaście. Są też jaskinie, prawdopodobnie będące pierwszym miejscem zamieszkania tutejszych ludów. Jest też w Sedini kilka średniowiecznych kościołów, wartych uwagi. Ale jest jedna rzecz, z której Sedini jest znane. Jedna rzecz, która przyciąga tu turystów – ogromny Domus de Janas.

Sardynia, Sedini
Sardynia, Sedini
Sardynia, Sedini
Sardynia, Sedini
Sardynia, Sedini, "domus de janas"
Sardynia, Sedini, „domus de janas”
Sardynia, Bulzi, wieża kościoła San Sebastiano
Sardynia, Bulzi, wieża kościoła San Sebastiano
Sardynia, Bulzi, kościół San Pietro del Crocifisso
Sardynia, Bulzi, kościół San Pietro del Crocifisso

I teraz czas na wyjaśnienie, co to jest to dziwo – Domus de Janas. Nie ma polskiego tłumaczenia. Na pewno jest to budowla, która występuje wyłącznie na Sardynii. Nuragów na wyspie zliczono ponad 7000, grobowców gigantów ponad 300 – a tworów o nazwie „Domus de Janas” – ponad 2400. Domus de Janas to grobowce, ale nie takie zwykłe – to komory grobowe wykute w litej skale. I do tego bardzo stare – nuragi to przy nich prawdziwi młodzieńcy 🙂 Grobowce te były wielokomorowymi pomieszczeniami, w których chowano w prehistorycznych czasach zmarłych wraz z ich dobytkiem: narzędziami i przedmiotami codziennego użytku. Budowle te pochodzą z okresu 3400 – 2700 lat p.n.e. (choć znajdowano na Sardynii i starsze – 4000 – 3400 lat p.n.e.) Dla porównania – nasz słynny Biskupin to mniej więcej czasy Nuragów – od 1400 lat p.n.e. i młodsze. Domus de Janas są więc przeszło dwukrotnie starsze od naszej polskiej archeologicznej gwiazdy. I jest ich na Sardynii… grubo ponad dwa tysiące 🙂 To tak, żeby mieć pogląd na dziedzictwo historyczne dzisiejszej Sardynii.

Wracamy do Domus de Janas w Sedini. Nie dość, że stary, to jeszcze wyjątkowy nawet wśród innych budowli tego typu na Sardynii. Pochodzi z okresu 3100 – 2500 lat p.n.e., al nie to jest w nim wyjątkowe. Wyjątkowe są dwie inne rzeczy. Leży w centrum miasta, a nie w jakiejś odległej, trudno dostępnej okolicy, jak to ma miejsce w przypadku większości budowli tego typu. A co najważniejsze – został wyżłobiony w przeogromnej bryle skalnej, zajmując kilka kondygnacji. Dziś uważany jest za największy „Domus de Janas” na całej wyspie. Trzeba przyznać, że w zabudowie dość współczesnych domów przy głównej drodze z Castelsardo, obiekt ten wygląda wprost niesamowicie. W czasach najnowszych to miejsce pełniło różne funkcje – od mieszkalnej do… więzienniczej. Ostatecznie wykupiła je gmina i urządziła we wnętrzach muzeum – dostępne odpłatnie (nie byliśmy w środku).

Sardynia, panorama Chiaramonti
Sardynia, panorama Chiaramonti
Sardynia, Chiaramonti, ruiny zamku
Sardynia, Chiaramonti, ruiny zamku
Sardynia, Chiaramonti, ruiny zamku
Sardynia, Chiaramonti, ruiny zamku
Sardynia, Chiaramonti widziane ze wzgórza zamkowego
Sardynia, Chiaramonti widziane ze wzgórza zamkowego
Sardynia, Chiaramonti, kościół San Matteo widziany ze wzgórza zamkowego
Sardynia, Chiaramonti, kościół San Matteo widziany ze wzgórza zamkowego

Zresztą, to nie jedyna budowla w centrum Sedini, ściśle „zintegrowana” ze skalnym głazem. Jakieś 100 metrów przed nią, przy małym zielonym skwerku z fontanną znaleźć można w zasięgu wzroku co najmniej dwa inne domy, wkomponowane w wielkie skały, wiszące przy drodze. I jeszcze jedna rzecz, której Sedini nie można odebrać. Cisza, spokój… klimat. Nie byliśmy tam za długo, ale… nie spotkaliśmy żywej duszy. Wyjaśniać to może pora sjesty (byliśmy w Sedini po godzinie 14-tej), ale… puste miasteczko w połączeniu z prehistorycznymi grobowcami przy ulicy… Jest klimacik.

Sardynia, Chiaramonti, kościół San Matteo
Sardynia, Chiaramonti, kościół San Matteo

Jedziemy dalej, ale daleko nie zajedziemy. Kolejna miejscowość to Bulzi, a kilka kilometrów za nią znajduje się kolejny nasz cel – kościół San Pietro del Crocifisso, łatwo zauważalny z głównej drogi dzięki charakterystycznej kolorystyce – nieodłącznie kojarzy się z zebrą. Kościół wybudowano na początku XII w. i rozbudowano pod koniec tego samego wieku. Najważniejszym skarbem świątyni była grupa pięciu drewnianych statuetek przedstawiających zdjęcie Chrystusa z krzyża, pochodzących z początków XIII w. Niedawno przeniesiono je jednak do znajdującego się w Bulzi innego kościoła – San Sebastiano (widzieliśmy go podczas przejazdu przez wieś). Niestety „całujemy klamkę” – kościół jest obecnie w renowacji, obłożony rusztowaniami i nie ma możliwości wglądu do wnętrz.

Następny przystanek to Chiaramonti, które pojawia się w historii w XIII w., kiedy to wybudowano tu zamek genueńskiej rodziny Doria (tej samej, która wybudowała zamek w Castelsardo). Zamek stanął na szczycie wzgórza, w strategicznym miejscu, umożliwiającym monitorowanie okolicznych równin. Dookoła niego zaczęły powstawać domy i ulice, stopniowo tworząc nowe miasto. XIV wiek to walki pomiędzy Genueńczykami i Aragonami, podczas których kilkukrotnie zamek zmieniał właściciela. Ostatecznie w 1448 r. Genueńczycy opuszczają Sardynię, a zamek zaczął podupadać, tracąc na znaczeniu.

Sardynia, Chiaramonti, murale na domach
Sardynia, Chiaramonti, murale na domach
Sardynia, Chiaramonti, murale na domach
Sardynia, Chiaramonti, murale na domach
Sardynia, Chiaramonti, życie toczy się tu leniwie
Sardynia, Chiaramonti, życie toczy się tu leniwie

Cała późniejsza historia miasta przebiega w miarę spokojnie – szczyt populacji Chiaramonti osiąga w 1951 r., kiedy to zamieszkuje tu prawie 3000 osób. Później liczba mieszkańców zaczyna spadać ze względu na masowe emigracje młodych na północ, w poszukiwaniu pracy. Dziś mieszka tu niecałe 2 tys. osób, a miasto nie jest specjalnie promowane turystycznie. Z genueńskiego zamku pozostały ruiny, a innych atrakcji nie ma tu zbyt wiele. Jest za to piękny widok na miasto ułożone na wzgórzu poniżej dawnego zamku. Widowiskowy, aczkolwiek nieco mniej atrakcyjny niż ten na Castelsardo. Bardzo za to przypomina panoramę… gruzińskiego Signagi. Ale to tylko nasze luźne skojarzenie, nie ma związku historycznego.

W Chiaramonti wjeżdżamy najpierw na wzgórze zamkowe (samochodem da się podjechać wąskimi brukowanymi uliczkami niemal pod samo wejście na zamek). Zwiedzamy niezbyt okazałe ruiny, bardziej atrakcyjny wydaje się widok z góry. Zjeżdżamy na dół i zatrzymujemy się na głównym placu miasteczka – Piazza Republika, przy którym znajduje się niewielki park i kościół parafialny św.Mateusza (San Matteo), wybudowany w 1888 r. W parku znajdziemy urokliwą fontannę i pomnik mieszkańców miasta, którzy zginęli za Ojczyznę.

Najbardziej napawa nas jednak znów klimacik. Tu już nie jest tak bezludnie jak w Sedini, Chiaramonti leniwie, ale żyje. Po ulicach co jakiś czas jeżdżą samochody, na ławeczkach debatują starsi panowie. Ze sklepików ciekawie spoglądają na nas sprzedawcy – wyraźnie obcokrajowcy z aparatami są tu atrakcją. Po raz pierwszy też zetknęliśmy się ze ściennymi muralami, które „udało” się nam jakimś cudem pominąć w Sedini. Te murale będą nam już towarzyszyć do końca naszej podróży po Sardynii – wyspa ta na pewno, oprócz nuragów i grobowców gigantów, będzie nam się nieodłącznie kojarzyć właśnie z malowidłami na ścianach domów.

Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio
Sardynia, kościół w Sant’Antioco di Bisarcio

Z Chiaramonti niewiele ponad 30 km dzieli nas od kolejnego miasta – Ozieri. Ale to jest 30 km najkrótszą trasą, a my nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tej trasy nie wydłużyli. Jakieś 10 km przed Ozieri odbijamy więc w prawo, w drogę która zaprowadzi nas do miejscowości Sant’Antioco di Bisarcio, gdzie znajduje się niezwykle widowiskowy, stojący samotnie na wzgórzu kościół o tej samej nazwie. Został pierwotnie wybudowany na początku XII w., ale szybko spłonął w pożarze. Odbudowano go w 1174 r. W średniowieczu otaczała go mała wioska Bisarcio, której niewielkie pozostałości można znaleźć dookoła kościoła.

Świątynia była kiedyś siedzibą biskupów, po których pozostała prywatna kaplica, umiejscowiona na górnej kondygnacji – schody do niej znajdują się po prawej stronie wejścia do kościoła. Kaplica ta, jak i sam kościół, są udostępniane zwiedzającym odpłatnie (bilety w cenie 3 EUR można kupić w informacji znajdującej się przed kościołem). Do kościoła Sant’Antioco di Bisarcio od głównej drogi prowadzą wyraźne drogowskazy, a w końcowej fazie droga dojazdowa nie ma nawierzchni (zwykła polna droga). Pod kościołem znajduje się niewielki parking. Sant’Antioco di Bisarcio jest jednym z największych romańskich kościołów na całej Sardynii. Kiedyś posiadał wysoką dzwonnicę, ale jej górna część zawaliła się (dokładnie nie wiadomo kiedy) i dziś wieża dzwonnicy nie przewyższa wysokości samej świątyni.

Przy okazji wizyty w Sant’Antioco di Bisarcio, mamy okazję podziwiać akustykę kościoła – razem z nami świątynię zwiedzał nieznany nam włoski chór, który uświetnił nam czas kilkoma utworami, śpiewanymi a’capella. Obeszliśmy kościół wewnątrz i zewnątrz i pozostało pojechać dalej – znów jeszcze nie do Ozieri. Po drodze czekała nas wizyta w małej miejscowości San Nicola, gdzie chcieliśmy zobaczyć jeszcze dwie rzeczy.

Sardynia, rzymski most w San Nicola
Sardynia, rzymski most w San Nicola
Sardynia, nurag Sa Mandra e Sa Jua w San Nicola
Sardynia, nurag Sa Mandra e Sa Jua w San Nicola
Sardynia, nurag Sa Mandra e Sa Jua w San Nicola
Sardynia, nurag Sa Mandra e Sa Jua w San Nicola

W San Nicola najpierw jednak zwiedziliśmy… Lidla, pamiętając o kłopotach z zakupami wieczorem na Sardynii, zawczasu zrobiliśmy zakupy spożywcze. Teraz spokojnie i bez obciążeń mogliśmy wyjechać lekko poza samą miejscowość – celem był stary rzymski most, położony na obrzeżach dzisiejszego San Nicola.

Pont’Ezzu, czyli „stary most”, był kiedyś jednym z trzech mostów, przerzuconych przez Rzymian przez rzekę Rio Mannu. Został zbudowany prawdopodobnie w II w. i odnowiony w III / IV w. Długi na prawie 90 metrów, złożony z 6 łuków, stopniowo zmniejszających się na końcach, jest dziś uznawany za jeden z największych i najlepiej zachowanych rzymskich mostów na całej Sardynii.

Most do 1987 r. stał opuszczony i zaniedbany, nielegalnie zrzucano dookoła niego gruz i śmieci. Dopiero reakcja miejscowego oddziału WWF sprawiła, że zainteresowano się jego ochroną. Dziś most jest ogrodzony, w czasie naszej wizyty sprawiał wrażenie zamkniętego, ale udało się nam wejść dzięki nie zamkniętej bramce – mostu nikt nie pilnował. Sfatygowane tablice informacyjne sprawiają wrażenie, jakby akcja WWF miała jedynie chwilowy efekt – raczej nikt się tym rzymskim zabytkiem nie interesuje.

San Nicola ma jeszcze jeden zabytek, będące jednocześnie i ciekawostką, i przykładem na to, jak można nie dbać o zabytki, które np. u nas byłyby pewnie zaliczane do najwyższej klasy ze względu na wiek. Ale jak się ich ma tysiące… Mowa oczywiście o nuragu – Sa Mandra e Sa Jua. To w zasadzie pozostałość po kompleksie trzech wież, pochodzących z epoki nuragijskiej, częściowo odbudowanych w czasach późniejszych w wyniku dokonanych zniszczeń i pożarów (w VIII w. p.n.e. i III w. p.n.e.). Ciekawostka, bo nurag stoi tuż przy… bloku mieszkalnym i sklepie z parkingiem. W zasadzie w centrum San Nicola. Nie jest niczym odgrodzony i to prowadzi do tego, że traktowany jest przez mieszkańców jako miejsce do imprezowania – świadczą o tym dobitnie ilości i rodzaj śmieci, leżących wewnątrz nuraga… Marny los, jak na zabytek o wieku ok. 3,5 tysiąca lat.

Sardynia, Ozieri, katedra Maria Immacolata
Sardynia, Ozieri, katedra Maria Immacolata
Sardynia, Ozieri, fontanna Grixoni
Sardynia, Ozieri, fontanna Grixoni
Sardynia, Ozieri, fontanna Grixoni
Sardynia, Ozieri, fontanna Grixoni
Sardynia, Ozieri, Grotta di San Michele
Sardynia, Ozieri, Grotta di San Michele
Sardynia, Ozieri, Grotta di San Michele
Sardynia, Ozieri, Grotta di San Michele

Wreszcie jedziemy prosto do Ozieri – z San Nicola pozostało nam już raptem 3 kilometry drogi. Niestety jest już po 19-tej i wiemy, że za wiele w Ozieri nie zdążymy zobaczyć – w październiku o tej porze na Sardynii zaczyna się powoli robić ciemno. Skupiamy się więc na okolicach katedry Niepokalanej Marii (Maria Immacolata). Nie wiadomo dokładnie, kiedy świątynia powstała – pojawia się w dokumentach już w XV wieku. Gdy w 1503 r. zlikwidowano diecezję w Bisarcio, kościół w Ozieri stał się najważniejszą świątynią w regionie.

Sardynia, uliczki starego Ozieri
Sardynia, uliczki starego Ozieri

Z racji rosnącej rangi w XVI w. rozbudowano go, a w 1621 r. papież Grzegorz XV podniósł jego rangę do kolegiaty. Na początku XIX w. umiejscowiono w Ozieri diecezję, a kościół stał się katedrą. W połowie XIX w. przeszedł kolejną restaurację. W styczniu 2005 r. szopka bożonarodzeniowa wystawiana w katedrze spowodowała poważny pożar, po którym świątynię zamknięto na ponad 2 lata. Po renowacji, ponownie otworzono ją dla wiernych w 2007 r. Wnętrz katedry nie fotografowaliśmy, ze względu na trwające w środku nabożeństwo.

Sardynia, uliczki starego Ozieri
Sardynia, uliczki starego Ozieri

Zrobiliśmy sobie za to mały spacer uliczkami starego Ozieri. Ulicą Via Giuseppe Grisoni dotarliśmy do małego placyku (Piazza Fontana), przy którym znajduje się kolejna jedna z bardziej znanych atrakcji miasta – zabytkowa fontanna, wybudowana przy udziale miejscowego polityka, Giuseppe Grixoni. Jego popiersie znajduje się w centralnej części fontanny, pod herbem miasta. Fontanna ta została wybudowana w miejscu wcześniej znajdującego się tu od 1594 r. źródła, które w tamtych czasach zasilało miasto w wodę.

Sardynia, uliczki starego Ozieri
Sardynia, uliczki starego Ozieri

Już po ciemku, wyjeżdżając z miasta, postanawiamy jednak zobaczyć największą chyba atrakcję Ozieri – Grotta di San Michele, starożytny kompleks jaskiń i tuneli, pochodzący z okresu 3200 – 2800 lat p.n.e. Kompleks był wykorzystywany do celów mieszkalnych, jako miejsce kultu religijnego oraz pochówku zmarłych (czyli kolejny „domus de janas”). Podczas wykopalisk w XX wieku znaleziono tu wiele cemramicznych naczyń: kubków, wazonów i mis. Jaskinie są otwarte dla zwiedzających (odpłatnie), ale my oczywiście przyjeżdżamy już po godzinach otwarcia. Pozostaje nam zrobić zdjęcie z zewnątrz i… uciekamy z Ozieri.

Na tym kończy się drugi dzień naszej objazdówki po Sardynii. Pozostaje nam już w ciemnościach pokonać ok.100 km, dzielące nas od miejsca kolejnego noclegu – Alghero. Nie zdołaliśmy zobaczyć wszystkiego, co mieliśmy w planach – ale to wina planów, były zbytnio przeładowane. Do Alghero dotarliśmy grubo po godzinie 21-wszej, czasu zostało jedynie na zalogowanie się w guesthousie blisko centrum miasta. W ramach walki z głodem zdążyliśmy jeszcze znaleźć w pobliżu lokalną pizzerię – dzień zakończyliśmy więc znów kulinarnie typowo po włosku 🙂

Sardynia, pizzeria w Alghero
Sardynia, pizzeria w Alghero

W Alghero zostaniemy dłużej, bo aż dwie noce. Cały kolejny dzień spędzimy na penetrowaniu atrakcji miasta i okolic. Na dobry początek będzie jedna z największych atrakcji turystycznych całej Sardynii, czyli słynna Grota Neptuna.

Pełna galeria zdjęć z Sedini, Chiaramonti i Ozieri znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Ten artykuł nie był jeszcze oceniany. Oceń jako pierwszy!

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o