Sardynia: Jedziemy wzdłuż Szmaragdowego Wybrzeża

Pierwszy dzień na wyjątkowo upalnej w październiku Sardynii (ponad 30C) stał pod znakiem plaż Szmaragdowego Wybrzeża – jednego z droższych europejskich regionów, jeśli chodzi o ceny hoteli. Ale także jednego z lepszych pod kątem jakości plaż i wody.

0
5
(1)

Pierwszy dzień na wyjątkowo upalnej w październiku Sardynii (ponad stopni 30 C) stał pod znakiem plaż Szmaragdowego Wybrzeża – jednego z droższych europejskich regionów, jeśli chodzi o ceny hoteli. Ale także jednego z lepszych pod kątem jakości plaż i wody.

Sardynia 2014 (poprzedni wpis: Berlin, szlakiem pozostałości Muru Berlińskiego, cz.2). Olbia przywitała nas wieczorem całkowitą zmianą klimatu – trafiliśmy na ponoć wyjątkowe nawet tutaj upały – w dzień temperatura przekraczała 30 stopni. Po całodniowym zwiedzaniu pozostałości Muru Berlińskiego w temperaturze ok.15 stopni w Berlinie, spotkała nas jakże miła odmiana.

Od razu na lotnisku odebraliśmy wypożyczony przez Internet z dużym wyprzedzeniem samochód – dostał nam się w miarę nowy Opel Corsa. Formalności były błyskawiczne – wypełnione dokumenty z oznaczonymi uszkodzeniami auta już na nas czekały, wystarczyło sprawdzić ich poprawność i… w drogę 🙂 Do hotelu „Moderno”, leżącego nieco na obrzeżach miasta, mieliśmy raptem kilkanaście minut jazdy.

Sardynia, święta studnia Sa Testa
Sardynia, święta studnia Sa Testa
Sardynia, święta studnia Sa Testa
Sardynia, święta studnia Sa Testa
Sardynia, święta studnia Sa Testa
Sardynia, święta studnia Sa Testa

Po zalogowaniu się w hotelu przyszła pora na szukanie jedzenia – tu pierwszy zonk. Zapomnieliśmy, że we Włoszech ciężko o nocne sklepy, więc kilka minut po godz.21-wszej odbiliśmy się od zamkniętych drzwi we wszystkich dwóch sklepach spożywczych w okolicy hotelu. Pozostało więc zaprowiantować się na kolację w jednej z pobliskich restauracji, jest ich tam naprawdę mnóstwo. A jak Włochy, to oczywiście – pizza 🙂 Wybór padł na niewielką pizzerię „Punto Pizza” przy ulicy Viale Aldo Moro – polecamy, to była najlepsza pizza jedzona przez nas na Sardynii. Do pizzy pierwsze piwko i lulu – kolejnego dnia zaczynamy objazdówkę wyspy, pierwszy dzień będzie stał pod znakiem plażowania – pogoda zdawała się być po naszej stronie.

Historia Sardynii jest niezwykle długa i zagmatwana. Znajdowano to ślady praczłowieka sprzed milionów lat. Sardynia słynie do dziś z budowli Nuragijczyków, od których rozpoczyna się ten bardziej znany okres historii wyspy. Pasterski lud Nuragijczyków przybył tu ok. 1800 lat przed Chrystusem. Budowali bardzo specyficzne kamienne budowle – wieże mające prawdopodobnie funkcje obronne, często otoczono murem oraz zabudowaniami mieszkalnymi. Wieże te, zwane nuragami, budowano z ręcznie ciosanych kamieni, bez użycia jakiejkolwiek zaprawy – po prostu układano je jeden na drugim. Ogromna ich ilość, w różnym stanie, dotrwała na Sardynii do naszych czasów – szacuje się, że na wyspie stoi dziś ok. 7000 ruin dawnych nuragów. Nuragi są budowlą spotykaną wyłącznie na Sardynii.

OK. VIII w. p.n.e. na wyspie pojawili się Fenicjanie, osiedlając się na południowo-zachodnim wybrzeżu i budując kilka portów, m.in. Norę i Tharros, które zwiedzimy podczas naszej podróży po Sardynii. Kiedy Fenicjanie popadli w VI w. p.n.e. w konflikt z miejscowymi, na pomoc tym drugim przybyła Kartagina, przejmując władzę na wyspie. W III w. p.n.e. Kartagińczyków pokonali Rzymianie, tworząc z Sardynii i pobliskiej Korsyki jedną rzymską prowincję. Z tamtych czasów wywodzi się język sardyński, który wyewoluował z łaciny, stając się oficjalnym językiem mieszkańców wyspy – aż do czasów dzisiejszych. Żeby było trudniej, istnieje kilka odmian (dialektów) tego języka, bardzo się różniących, ale faktem jest, że większość mieszkańców Sardynii posługuje się właśnie tym językiem. Zresztą część mieszkańców wyspy podobno do dziś wcale nie uważa się za Włochów…

Wjeżdżamy na Costa Smeralda
Wjeżdżamy na Costa Smeralda
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Portisco
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Portisco
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Portisco
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Portisco
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Portisco
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Portisco

W V w., po upadku Imperium Rzymskiego, na wyspie rządzili Wandalowie, a wiek później nastał czas władzy Cesarstwa Bizantyjskiego. Od VIII w. n.e. wyspę regularnie najeżdżali Saracenowie, na tyle skutecznie, że część portowych miast została opuszczona przez mieszkańców – m.in. Tharros. Najazdy te skończyły się dopiero w XI w., kiedy to na Sardynii zaczęły się kształtować lokalne królestwa, pierwsze oznaki państwowości na wyspie. Cztery główne państewka dotrwały aż do początków XIV w. (choć już wcześniej poddały się władzy Genui i Pizy), kiedy to wyspa przeszła pod władanie królestwa Aragonii (które wieki później przekształciło się w Hiszpanię). To właśnie z ich czasów pochodzą liczne na Sardynii „wieże hiszpańskie”, elementy nadmorskich fortyfikacji obronnych. Kilka z nich zwiedzimy podczas naszego pobytu na wyspie. Od czasów Aragonów datuje się też istnienie Królestwa Sardynii, aczkolwiek przez duży okres czasu nie było ono samodzielne, a podlegało innym władcom. No i z czasów Aragonów pozostało używanie w części wyspy, szczególnie w okolicach Alghero, języka katalońskiego (absolutnie nie mylić z hiszpańskim :))

W 1720 r. Sardynia przeszła w ręce dynastii sabaudzkiej, tworząc wraz z Piemontem jedno królestwo, z siedzibą w Turynie. Gdy wojska Napoleona zajęły Piemont (1799 r.), król ustanowił swoją siedzibę w Cagliari. Gdy w 1861 r. włoskie państewka zjednoczyły się w jedno, Sardynia weszła w skład Królestwa Włoch. Do zjednoczenia w znacznym stopniu przyczynił się Giuseppe Garibaldi, włoski bohater narodowy, który w 1855 r. osiadł na jednej z wysepek przy brzegu Sardynii, gdzie do dziś znajduje się jego muzeum (pierwotnie tu znajdował się dom Garibaldiego).

Sardynia, Costa Smeralda. Plaża Liscia Ruja
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża Liscia Ruja
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża Liscia Ruja
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża Liscia Ruja
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża Liscia Ruja
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża Liscia Ruja

Po II wojnie światowej Sardynia otrzymała status regionu autonomicznego, ale dopiero od 1999 r. oficjalnie uznano język sardyński oficjalnym językiem na wyspie, drugim, obok włoskiego. Jest bardzo znanym celem turystycznym, słynącym z pięknych, piaszczystych plaż i cudownego odcienia wody morskiej. I to właśnie te plaże były naszym głównym celem pierwszego dnia zwiedzania wyspy.

Rano odpuszczamy zwiedzanie samej Olbii. Wsiadamy w samochód i wyjeżdżamy z miasta. Choć celem jest Szmaragdowe Wybrzeże (Costa Smeralda), położone na północ od Olbii, najpierw jedziemy na wschód, w kierunku miasteczka Pittulongu – ale to nie ono jest celem, a położona przy drodze przed nim starożytna święta studnia – Sa Testa. Jest jednak wyjątkowo słabo oznaczona i trochę błądzimy, zanim do niej trafiamy. Ostatecznie znajdujemy wjazd – wejście na teren jest bezpłatne, jest też spory parking dla samochodów, a dojście do samej studni prowadzi wzdłuż mini ogrodu botanicznego, z opisanymi gatunkami rosnących tu krzaczków i drzewek.

Święte studnie są kolejną nuragiczną tajemnicą Sardynii – nie do końca wiadomo, w jakim celu były budowane. Były prawdopodobnie miejscem kultu religijnego, traktowane jako źródła życia i zdrowia. Pochodzą z czasów osiedlenia tu Nuragów. Studnia Sa Testa powstała ok.1400 r. p.n.e. Pod względem konstrukcji można studnie porównać do wież nuragów, z tym że studnie budowane były pod ziemią. Centralną częścią było podziemne źródełko, wokół którego budowano kamienny „dziedziniec”, na którym odbywały się lokalne uroczystości i obrzędy.

Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Capriccioli

Sa Testa była kiedyś jednym z najpopularniejszych miejscem modłów na całej Sardynii. Jej użytkowanie trwało aż do początków panowania Rzymian na wyspie. W trakcie wykopalisk archeologicznych znaleziono tu m.in. drewniany posążek, pochodzący z VII / VI w. p.n.e.

Ale czas już zobaczyć słynne Szmaragdowe Wybrzeże. Wracamy samochodem do Olbii, skąd kierujemy się na północ, w kierunku miasteczka Portisco. To właśnie mniej więcej od niego zaczyna się Costa Smeralda, co potwierdzają kamienne oznakowania przy drodze. Jedyną rzeczą w Portisco, którą chcieliśmy zobaczyć, był świetny ponoć widok panoramiczny na leżące po drugiej stronie zatoczki Porto Rotondo – niestety trafiliśmy na gęstą mgłę nad wodą i z widoku nici. Celujemy więc w pierwszą plażę, tuż za Portisco, nazywaną po prostu Spiaggia di Portisco. Od niej zaczniemy rajd po plażach dzisiejszego dnia. Spędzamy tu 20 minut, spacerując wzdłuż wybrzeża i po raz pierwszy mocząc nogi w ciepłych wodach Sardynii.

Pół godziny później jesteśmy już na kolejnej plaży – Spiaggia di Liscia Ruja – tu już „rozbijamy się” na nieco dłużej. W ruch idą stroje kąpielowe – plaże są w październiku prawie puste, a pełne słońce, wysoka temperatura i piasek plaży wręcz zmuszają do kąpieli. Kolejną godzinę spędzamy na dwóch plażach w miasteczku Capriccioli, urokliwie włożonych pomiędzy skały półwyspu, malutkich i bardzo klimatycznych. Tu już kąpiel odchodzi „na całego” 🙂

Sardynia, Costa Smeralda. Hotel Romazzino, jeden z najdroższych na świecie
Sardynia, Costa Smeralda. Hotel Romazzino, jeden z najdroższych na świecie
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino
Sardynia, Costa Smeralda. Plaża w Romazzino

Warto tu wspomnieć nieco o „ekskluzywności” Costa Smeralda – wg różnych zestawień, na listach 20 najdroższych hoteli na świecie znajduje się od 2 do 5 hoteli na Sardynii – wszystkie właśnie na Szmaragdowym Wybrzeżu ! W najtańszym z nich pokój dwuosobowy w szczycie sezonu potrafi kosztować 1800$ za noc 🙂 I właśnie przy okazji dojazdu do Capriccioli należy napomknąć o jednym z hoteli z tej listy – przed miastem leży hotel Cala di Volpe – noc w nim (pokój dwuosobowy) kosztuje ponoć w sierpniu bagatelka… ponad 2600$ 🙂 W hotelu tym kręcono kiedyś sceny do jednej z części przygód Jamesa Bonda („Szpieg który mnie kochał”, 1977 r.).

Po godzinie spędzonej na plażach Capriccioli, przenosimy się do sąsiedniego Romazzino, na kolejną plażę – Spiaggia di Romazzino. Parkujemy samochód na ostatnim dostępnym parkingu przed plażą i spacerkiem (ok 1 km) idziemy nad morze. Przechodzimy obok kolejnego z listy najdroższych hoteli – tego „najsłabszego” – w Hotelu Romazzino za nockę zapłacicie jedynie 1800$ 🙂 Na plaży, znajdującej się przed hotelem, trafiamy jednak na dość wysokie fale i czerwoną flagę – zakaz kąpieli. Pozostaje zamoczyć stopy, zrobić zdjęcia i uciekamy dalej.

Tym razem kwadrans jazdy dzieli nas od miasteczka Porto Cervo. Ale powiedzieć o nim miasteczko, to nic nie powiedzieć. Nazywane włoskim Saint-Tropez, jest w sezonie jednym z najdroższych miejsc nad całym Morzem Śródziemnym. Na co dzień zamieszkuje tu jedynie kilkuset mieszkańców, których źródłem utrzymania są bogacze, przybywający tu w sezonie, często posiadający tu własne posiadłości i wille. Porto Cervo jest kurortem bez praktycznie żadnej historii, wybudowane zostało w 1962 r. przez księcia Karima Aga Khana, który zachwycony pięknem tutejszego wybrzeża, kupił ziemie dookoła i wybudował pierwszy hotel.

Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo, kościół Stella Maris
Sardynia, Costa Smeralda. Porto Cervo, kościół Stella Maris

Dziś ceny nieruchomości w Porto Cervo dochodzą nawet do 30 tys. EUR za m2. Wakacje spędzają tu największe gwiazdy showbiznesu i bogaci biznesmeni. Widziani byli tu m.in. Christiano Ronaldo, Janet Jackson, Magic Johnson, Rod Stewart czy Naomi Campbell. Nie jest to miejsce dla przeciętnego turysty na wakacje, pokoje w najtańszych hotelach kosztują od 150 EUR za noc, najdroższe wille to już wydatek nawet ponad 20 tys. EUR za tydzień.

W trakcie naszej październikowej wizyty łatwo można było potwierdzić to, że praktycznie nikt tu na stałe nie mieszka. Miasteczko wygląda w październiku jak miasto duchów – nie ma kompletnie nikogo. Luksusowe sklepy i restauracje zamknięte na głucho, marina pusta. Idąc, można słuchać własnych myśli. Nie udało się nam nawet kupić wody mineralnej – totalnie wszystko zamknięte, zapewne aż do następnego lata. Obeszliśmy więc słynną bogacką marinę dookoła, oglądnęliśmy widowiskowy kościół Stella Maris, górujący nad mariną, nazywany czasami „najśliczniejszym” kościołem świata i… odjechaliśmy. Brak wody pitnej w tym upale zmuszał nas już do intensywnego poszukiwania możliwości jej zakupu – na Costa Smeralda po sezonie naprawdę ciężko o czynny sklep, szczególnie w porze sjesty (sklepy są nieczynne przez kilka godzin w środku dnia).

Porto Cervo było ostatnim miejscem na Costa Smeralda, które odwiedziliśmy. W sumie na Szmaragdowym Wybrzeżu i kilku jego plażach spędziliśmy „bite” 5 godzin w upale i pięknym słońcu – w tej scenerii Szmaragdowe Wybrzeże zdecydowanie zasługuje na swoją nazwę. Polecamy – w październiku na plażach jest pusto, a jeśli traficie na takie upały jak my, to wygrzejecie się jak w środku lata. Ukontentowani plażowym relaksem, resztę dnia mieliśmy spędzić już na „rasowym” zwiedzaniu. Odjeżdżamy nieco od wybrzeża, kierując się w stronę miasta Arzachena, gdzie czekały na nas kolejne atrakcje historyczne. Ale o tym już w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć plaż Szmaragdowego Wybrzeża na Sardynii znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena 5 / 5. Ilość opinii: 1

Ten artykuł nie był jeszcze oceniany. Oceń jako pierwszy!

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o