Diabelskie Pustacie. Wrzosowisko i rezerwat przyrody

Druga połowa sierpnia aż do przełomu z wrześniem to idealny czas, by odwiedzić największe ponoć wrzosowiska w Polsce – Wrzosowiska Kłomińskie, będące częścią rezerwatu przyrody Diabelskie Pustacie.

0

Druga połowa sierpnia aż do przełomu z wrześniem to idealny czas, by odwiedzić największe ponoć wrzosowiska w Polsce – Wrzosowiska Kłomińskie, będące częścią rezerwatu przyrody Diabelskie Pustacie.

Jakoś tak się nam składa, że rzadko zdarza nam się zapuszczać w rejony nam najbliższe ze względu na miejsce zamieszkania. Jeździmy po całej Europie, a samą Wielkopolskę „udawało” nam się pomijać w swoich wojażach. Chyba czas zacząć to nadrabiać, bo Wielkopolska warta jest zobaczenia bez dwóch zdań. Zaczęliśmy w ostatni wakacyjny weekend – bo i pogoda była rewelacyjna, i ostatni to weekend wakacji, i czas wydawał się idealny na zobaczenie upatrzonego przez nas miejsca.

Miejscem tym był rezerwat przyrody Diabelskie Pustacie, znany głównie z wrzosowisk o nazwie Wrzosowiska Kłomińskie. Uważane są one za największe polskie wrzosowiska – a wrzosy pięknie fioletowo kwitną właśnie w drugiej połowie sierpnia i początkiem września. Korzystając z blisko 30-stopniowych upałów, zaplanowaliśmy sobie więc niedzielę wśród kwitnących wrzosów.

 

 

Rezerwat Diabelskie Pustacie był kiedyś częścią ogromnego poligonu wojskowego pod miejscowością Borne Sulinowo. Poligon utworzyli jeszcze przed II wojną światową Niemcy, bo tereny te były wtedy w granicach tegoż państwa. Jeszcze w czasach wojny Niemcy założyli w pobliżu Kłomina obóz koncentracyjny, po którym zostały niewielkie ślady i upamiętniające to miejsce obeliski. Po wojnie obszar stał się częścią państwa polskiego, ale poligon, samo miasto Borne Sulinowo i kilka innych, w tym Kłomino, zasiedliły rodziny żołnierzy Armii Czerwonej, a poligon z niemieckiego, stał się radzieckim.

Tereny dzisiejszego rezerwatu przyrody wrzosy porastały „od zawsze”. Nie przeszkadzały im tratujące je gąsienice radzieckich czołgów, które miały tutaj swoje miejsce do ćwiczeń – ślady czołgowych stanowisk i okopów są zresztą widoczne tutaj do dziś. Aż nadszedł 1992 rok i Armia Czerwona wyprowadziła się z Polski, w tym z Bornego Sulinowa i Kłomina. To pierwsze odżyło, natomiast Kłomino stało się miastem wymarłym i w zasadzie przestało istnieć.

 

Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie

 

Przez kilkanaście lat od odejścia wojsk radzieckich tereny byłego poligonu rządziły się prawami natury. Nadal pięknie rosły tu wrzosy, ale coraz bardziej zagrażały im samoistnie wyrastające drzewa – natura swoim sposobem zalesiała coraz intensywniej otwarte tereny wrzosowisk. A wrzosy nie cierpią cienia, co stwarzało dla nich coraz bardziej rosnące zagrożenie.

I właśnie dlatego utworzono tu w 2008 r. rezerwat przyrody. Dzięki jego powstaniu można było „zadbać” o piękne wrzosowiska i zachować je w stanie, umożliwiającym dalsze istnienie. Rezerwat Diabelskie Pustacie to prawie 1000 hektarów terenu byłego poligonu, których największą atrakcją pod koniec wakacji są cudownie kwitnące wrzosy na Wrzosowiskach Kłomińskich – nazwa pochodzi oczywiście od pobliskiego, wymarłego miasteczka Kłomino.

Do Diabelskich Pustaci można dojechać, skręcając zaraz za wsią Nadarzyce z drogi prowadzącej do Bornego Sulinowa. Nie ma ona asfaltowej nawierzchni, ale jest w miarę równa i wygodna. Jako że wszystkie drogi na terenie rezerwatu przyrody mają status drogi przeciwpożarowej, nie wolno się wzdłuż nich zatrzymywać. Jadąc takim przeciwpożarowym traktem nr 8 (skręt znajduje się jakiś kilometr za Nadarzycami, jest tu znak kierujący do punktu widokowego) przez okołó 5 km, dotrzemy na niewielki parking. Niemalże tuż obok niego znajduje się wspomniany punkt widokowy, mała drewniana wieża umiejscowiona na najwyższym wzgórzu rezerwatu. Słowo „najwyższe” jest tu nieco przesadzone, bo to zwykły, niewielki pagórek – ale na super płaskim byłym poligonowym terenie jest on „najwyższym wzgórzem”.

 

Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie

 

Trzeba przyznać, że miejsce zostało nieźle przygotowane pod względem turystycznym. Oprócz małego parkingu, obok niego i obok punktu widokowego znajdują się ławeczki, także zadaszone, pozwalające na odpoczynek czy zjedzenie małego, „piknikowego” posiłku. Są też tablice z podstawowymi informacjami na temat i rezerwatu przyrody, i samych wrzosowisk.

Jeśli kochacie widok kwitnących wrzosów, to już od zjazdu z głównej drogi będziecie mogli napawać oczy niesamowitym widokiem. Wrzosy bowiem porastają tu niemal każdy centymetr kwadratowy ziemi. Już jadąc kilka kilometrów drogą dojazdową wśród nisko zalesionych terenów, można podziwiać połacie wrzosów. Dla bezpieczeństwa (droga jest, jak już wspominaliśmy, traktem przeciwpożarowym) nie radzimy zatrzymywać się, ale wolno jadąc samochodem już tutaj można zrobić piękne zdjęcia.

Sam teren wokół wieży widokowej to już istna wrzosowa orgia. Otwarta, niemal płaska przestrzeń przed wieżą w całości porośnięta jest kwitnącymi wrzosami, których intensywny fioletowy kolor wzmacnia sierpniowe słońce, a uroku dodaje wiatr, falujący łodygami wrzosów. Jeśli mieszkacie lub jesteście pod koniec sierpnia w Wielkopolsce, polecamy Diabelskie Pustacie i Wrzosowiska Kłomińskie – to świetnie miejsce na długi spacer i spędzenie wolnego czasu wśród niemal dzikiej przyrody, w otoczeniu prawie bezkresnego fioletowego, wrzosowego dywanu. Dorośli odpoczną i nasycą oczy, dzieciaki się wyszaleją – dla każdego coś miłego 🙂 No i jeszcze jedna zaleta – nawet w szczycie kwitnienia wrzosów, Diabelskie Pustacie nie są (przynajmniej do tej pory) miejscem szczególnie obleganym turystycznie, w zasadzie jest bardzo duża szansa, że na całym wrzosowisku… będziecie sami.

 

Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie
Wrzosowisko w rezerwacie przyrody Diabelskie Pustacie

 

Jeśli jesteście wielbicielami wycieczek rowerowych, to Diabelskie Pustacie będą miały dla Was więcej atrakcji. Na terenie rezerwatu znajduje się długi, kilkudziesięciokilometrowy szlak rowerowy, otaczający pętlą cały teren. Można połączyć piękno wrzosowisk ze zdrowym i aktywnym spędzeniem czasu.

A jak już nasycicie oczy widokiem pięknych Wrzosowisk Kłomińskich, to możecie spróbować zobaczyć inne atrakcje, przylegające do nich. Na pewno warto zahaczyć o wspominane już wyżej Kłomino, wymarłe miasto, którego resztki pozostałe po Armii Czerwonej straszą podobno do dziś. A na południe od Nadarzyc znajdziecie miejsce, w którym stał kiedyś niemiecki obóz jeniecki pod nazwą Oflag II D Gross-Born, którego więźniami byli najpierw oficerowie francuscy, a potem dołączyli radzieccy i polscy. Po upadku Powstania Warszawskiego przywieziono tu także dużą liczbę powstańców. Co ciekawe, po wojnie murowane budynki obozu rozebrano, a cegłę przeznaczono podobno jako budulec dla… Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Dużo bardziej ponuro będzie się teraz patrzyło na ten budynek podczas wizyt w stolicy…

Podsumowując, 160-kilometrową wycieczkę do Diabelskich Pustaci uważamy za niezwykle udaną. To świetna alternatywa dla spędzania upalnych sierpniowych dni w miejskich, rozgrzanych słońcem ścianach. A wrzosy okazały się niezwykle fotogeniczne. A że zabraliśmy ze sobą, oprócz aparatu i komórek oczywiście, także kamerę, to możecie zobaczyć Diabelskie Pustacie także na zmontowanym przez nas filmie.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena / 5. Ilość opinii:

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o