Barumini, czyli nurag Su Nuraxi i zabytkowe świątynie

Szósty dzień na Sardynii kończymy mocnym akcentem. Zwiedzamy bowiem Barumini, którego „ozdobą” jest jedyne miejsce na wyspie, wpisane na listę UNESCO – kompleks Su Nuraxi, czyli najsłynniejszy na Sardynii nurag. Ale nie tylko…

0
3.8
(5)

Szósty dzień na Sardynii kończymy mocnym akcentem. Zwiedzamy bowiem Barumini, którego „ozdobą” jest jedyne miejsce na wyspie, wpisane na listę UNESCO – kompleks Su Nuraxi, czyli najsłynniejszy na Sardynii nurag. Ale nie tylko…

Sardynia 2014 (poprzedni wpis: W drodze do Barumini: Nuraminis, Sanluri i Villamar). Do Barumini docieramy niemal na ostatnią chwilę, przed godziną 16-tą. Ostatnie wejścia na teren nuraga Su Nuraxi zgodnie z oficjalnymi informacjami, w październiku odbywają się o godz.16:30. Ale to teoria, przy wejściu do nuraga nic nie wskazuje na jego rychłe zamykanie. Czas więc na spokojne zwiedzenie tego unikatu z listy UNESCO.

Bilety do Su Nuraxi do tanich nie należą. Osoba dorosła zapłaci 10 EUR, dzieci do 12 lat 6,50 EUR. Nam magicznie kasjerka nie wlicza najmłodszej pociechy, uznając że ma poniżej 7 lat – 6,50 EUR niespodziewanie zostaje nam w kieszeni. Ale i tak zostawiamy tu 26,50 EUR, czyli jakieś 110 zł… Zwiedzanie nuraga Su Nuraxi jest możliwe wyłącznie z przewodnikiem, jest ich na miejscu kilku, każdemu przydzielane są 3-4 osoby i tak zorganizowani ruszają na „podbój” nuraga.

I tu zasadnicza porażka, chyba największa w czasie naszego pobytu na Sardynii. Przewodnik, który miał nam opowiadać o nuragu, wpisanym (jako jedyny obiekt na Sardynii) na listę UNESCO… praktycznie w ząb nie zna angielskiego. Nigdzie indziej nie słyszeliśmy takiego kaleczenia. Niezrozumiałe słownictwo i zastanawianie się nad co drugim wyrazem sprawiało, że po prostu nie dało się tego słuchać. Więcej dowidzieliśmy się z angielskojęzycznej kartki A4, odbitej na ksero, którą musieliśmy oddać przy wyjściu. Makabra. Jedyne pozytywne było to, że na koniec, chyba w ramach przeprosin, przewodnik zostawił nas na terenie nuraga i mogliśmy bez żadnego „strażnika” pochodzić swobodnie po całym terenie.

Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi

„Su Nuraxi” znaczy po prostu „nurag” w jednej z odmian języka sardyńskiego. Zasadniczo kompleks składa się z centralnej wieży (oryginalnie ponad 18 m wysokości, dziś 14 m), otoczonej później przez cztery inne oraz ruin wioski, która otaczała ten obronny bastion. Wieża główna datowane są na XVII w. p.n.e., cztery wieże ją otaczające budowane były do XIII w. p.n.e., natomiast wioska powstała później i zamieszkana była od XIII do VI w. p.n.e. Prawdopodobnie w VI w. p.n.e. cały kompleks został najechany i zniszczony przez Kartagińczyków, w wyniku czego został opuszczony przez mieszkańców.

Kompleks został odkryty przez prof.Giovanni Lilliu, urodzonego w Barumini naukowca, w latach 50-tych XX wieku. Prof. Lilliu był uznanym na całym świecie znawcą tematyki nuragijskiej i historii tej cywilizacji, autorem wielu dzieł o tej tematyce. Zmarł w Cagliari w 2012 r. (wcześniej był tam m.in. miejskim radnym) i pochowany został w rodzinnym Barumini.

Do dziś odkryto tutaj, oprócz pięciu wspomnianych wież, także resztki barbakanu z dwoma innymi wieżami (ok. XII w. p.n.e.) oraz pozostałości aż ponad 200 chat nuragijskich, zbudowanych z kamienia i krytych drewnianymi dachami. Niektóre z nich miały specjalne przeznaczenie religijne lub społeczne, np. dom służący do spotkań miejscowej rady.

Jak już napisaliśmy – po stresującym wysłuchaniu tego, co miał do powiedzenia przewodnik, ruszyliśmy na samodzielne zwiedzanie nuraga. Odbyliśmy prywatną sesję zdjęciową, po czym opuściliśmy teren kompleksu. Całość zajęła nam równą godzinę. Z informacji praktycznych – przed wejściem na teren kompleksu znajduje się parking, który chyba w sezonie nie wytrzymuje ilości chętnych. Naprzeciw wejścia, po drugiej stronie drogi znajduje się też restauracja, w której znajdziecie ubikacje (w październiku były bezpłatne), których niestety na terenie nuraga nie ma.

Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi
Barumini, nurag Su Nuraxi

Ale na nuragu atrakcje Barumini się nie kończą. Jeśli znajdziecie tu dodatkową wolną chwilę, warto pokręcić się po samym miasteczku (trochę ponad 1 tys. mieszkańców) i poszukać zabytkowych kościołów, tu i ówdzie rozsianych po starej części miasta. Powinniście bez problemu znaleźć:

  • kościół Niepokalanego Poczęcia, główny kościół parafialny w mieście, wybudowany pod koniec XVI w. i lekko przebudowany w wieku kolejnym. We wnętrzach niektóre elementy datowane są na XVI i XVII w. właśnie. Obok niego znajduje się Casa Zapata, unikatowy egzemplarz architektury hiszpańskiej na Sardynii, dom osiadłej tu szlacheckiej hiszpańskiej rodziny Zapata, wybudowany w XVII w. Dziś mieści małe muzeum (wstęp jest płatny), a także… ruiny nuraga. Jakieś 20 lat temu bowiem odkryto, że budynek postawiono na starożytnym nuragu, który po odsłonięciu stanowi część atrakcji tego miejsca;
  • kościół św.Jana Chrzciciela, stojący także obok Casa Zapata, choć cięzki do zauważenia ze względu na swoją niepozorną bryłę. To chyba najstarszy kościół w mieście, pochodzi z XIII w., a konsekracja odbyła się prawdopodobnie w 1316 r.;
  • kościół św.Franciszka z Asyżu, stojący obok dawnego klasztoru Kapucynów, pochodzący z XVII w. (1609 r.) na miejscu wcześniej stojącego tu małego kościółka św.Teodora. Jednym z fundatorów była właśnie rodzina Zapata. W budynku dawnego klasztoru, z którego mnichów relegowano w 1832 r., znajduje się dziś centrum kulturalne oraz biblioteka, specjalizująca się w historii badań na Sardynii;
  • kościół św.Tekli, zbudowany w XVII w., później pełniący także rolę kaplicy cmentarnej (do XIX w., kiedy to wybudowano nowy cmentarz miejski);
  • kościół św.Łucji, pochodzący z XVI w., z pięknym portykiem ozdobionym ostrymi łukami;

Jeśli mało Wam będzie atrakcji, w Barumini znajduje się także widowiskowy park miniatur „Sardynia w miniaturze”. My musieliśmy go sobie odpuścić – po zakupach poczynionych w supermarkecie w Barumini trzeba było powoli myśleć o dojeździe do hotelu w Abbasancie, do której mieliśmy jeszcze ok.90 km jazdy. Odpuścić też musieliśmy sobie także wizytę w ruinach rzymskich term w miejscowości Fordongianus – pomimo, że było nam po drodze – nie zdążyliśmy tam dojechać przed zapadnięciem zmroku. A szkoda, bo ten obiekt był na naszym planie tego dnia.

Barumini, kościół Niepokalanego Poczęcia
Barumini, kościół Niepokalanego Poczęcia
Barumini, kościół Niepokalanego Poczęcia
Barumini, kościół Niepokalanego Poczęcia
Barumini, kościół św.Jana Chrzciciela
Barumini, kościół św.Jana Chrzciciela
Barumini, kościół św.Jana Chrzciciela
Barumini, kościół św.Jana Chrzciciela
Barumini, Casa Zapata
Barumini, Casa Zapata

Ale nasz pośpiech skończył się już 3 km za Barumini, gdy wjechaliśmy do sąsiedniej miejscowości – Tuili. Najpierw nie odpuściliśmy XVI-wiecznego kościoła św.Antoniego, oddanego zakonowi Braci Mniejszych. Opuszczony przez nich w XVII w., popadł w ruinę, ale przy pomocy miejscowych możnych został odbudowany. Jest do dziś miejscem pielgrzymek w dniu święta św.Antoniego.

Drugi obiekt w Tuili, do którego trafiliśmy tylko i wyłącznie dzięki „brązowym tablicom” przy drodze głównej, był kościół św.Piotra Apostoła, główny kościół (parafialny) w Tuili. Pochodzi z XV w., konsekracja odbyła się w 1489 r., ale z oryginalnej budowli po wielu późniejszych rekonstrukcjach niewiele zostało. Duża część wnętrza (kaplice, ambona) pochodzi z XVI – XVIII w. Także organy kościelne datowane są na połowę XVIII w.

Kilkanaście kilometrów dalej, już przy zapadających ciemnościach, udaje się nam jeszcze zatrzymać w miejscowości Gonnosno – tuż przy przelotowej drodze do Abbasanty stoi tu zabytkowy kościół św.Heleny. Tablica przed wejściem mówi o XVI w. jako czasie budowy, ale został on wybudowany w 1645 r. (z tego czasu na pewno pochodzi kościelna dzwonnica). Szczególnie cenne są wnętrza – dwie kaplice (św.Bazylego i Madonny Różańcowej) pochodzą jeszcze z XVII w., tak jak ambona. Ołtarz ma elementy z XVIII i XIX w.

Barumini, kościół św.Łucji
Barumini, kościół św.Łucji
Barumini, kościół św.Tekli
Barumini, kościół św.Tekli
Barumini, kościół św.Franciszka
Barumini, kościół św.Franciszka
Tuili, kościół św.Antoniego
Tuili, kościół św.Antoniego
Gonnosno, kościół św.Heleny
Gonnosno, kościół św.Heleny

Z Gonnosno, już po ciemku, przejechaliśmy jeszcze 70 km, by w końcu dotrzeć na obrzeża Abbasanty, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg w hotelu, położonym tuż obok kolejnego znanego na Sardynii nuraga – Losa. Ale atrakcje Abbasanty opiszemy już w kolejnym wpisie.

Pełna galeria zdjęć z Barumini na Sardynii znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena 3.8 / 5. Ilość opinii: 5

Ten artykuł nie był jeszcze oceniany. Oceń jako pierwszy!

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x