Ateny, niedzielny pchli targ Monastiraki

Monastiraki to dzielnica (dystrykt) ateński, którego nie sposób pominąć, będąc w stolicy Grecji. Zarówno dlatego, że po prostu leży przy największych atrakcjach (agora, biblioteka Hadriana, Akropol), jak i dlatego, że sama w sobie jest turystyczną atrakcją, głównie handlową i kulturalną.

0
4.7
(3)

Monastiraki to dzielnica (dystrykt) ateński, którego nie sposób pominąć, będąc w stolicy Grecji. Zarówno dlatego, że po prostu leży przy największych atrakcjach (agora, biblioteka Hadriana, Akropol), jak i dlatego, że sama w sobie jest turystyczną atrakcją, głównie handlową i kulturalną.

Weekend w Atenach (poprzedni wpis: Ateny, plac Syntagma i zmiana warty pod parlamentem). Nazwa Monastiraki wywodzi się od stojącego tu kiedyś jednego z największych w Atenach monasteru, zniszczonego w trakcie prac archeologicznych, prowadzonych w XIX w. Został po nim jedynie mały kościółek oraz… nazwa. „Monastiraki” to „mały monaster”, „mały klasztor” – nazwa nieco ironiczna.

I właśnie od placu Monastiraki najlepiej jest rozpocząć przygodę z tą dzielnicą. Plac ten jest w sezonie niezwykle ruchliwy, choć wyłączony z ruchu samochodowego. Krzyżują się na nim drogi tysięcy turystów, zarówno tych udających się w kierunku biblioteki Hadriana i dalej do rzysmkiej agory i Akropolu, tych wybierających się na zakupy w uliczki gęste od sklepików i kramów, tych szukających klimatycznych kafejek i restauracji oraz tych, którzy z tych wszystkich atrakcji właśnie wracają. Tumultu dodaje dodatkowo usytuowana na placu stacja metra.

Ateny, plac Monastiraki
Ateny, plac Monastiraki
Ateny, kościółek Pantanassa na placu Monastiraki
Ateny, kościółek Pantanassa na placu Monastiraki
Ateny, meczet Tzistarakis na placu Monastiraki
Ateny, meczet Tzistarakis na placu Monastiraki

Na samym placu można przysiąść na chwilę, pooglądać kilka stojących przy nim zabytków czy kupić drobne upominki, coś do picia czy jedzenia. Z punktu widzenia turysty warto zatrzymać się tu przy dwóch budynkach:

  • kościółku Pantanassa, pochodzącym z XVII w., stojącym na miejscu pierwotnie tu znajdującego się kościoła z X wieku, wewnątrz którego znajdziemy efektownie malowane wnętrza;
  • meczecie Tzistarakis, pozostałości po panowaniu tureckim, wybudowanym w 1759 r., dziś zamienionym w muzeum ceramiki. Po odzyskaniu przez Grecję niepodległości meczet został przejęty przez państwo, a minaret zdemontowano. Pełnił różne funkcje, m.in. więzienia;

Z placu Monastiraki, patrząc w stronę Akropolu, można udać się w lewo (na wschód) i wejść w uliczki pełne sklepików, a właściwie butików z wszelakim dobrem, niestety będących czystą komercją i skierowanych głównie do turystów. To najczęściej widywana na fotkach część Monastiraki – ciasne uliczki wypełnione kolorowymi sklepami. Kupić – nie kupić, przespacerować się można.

Ateny, Monastiraki, butiki przy placu
Ateny, Monastiraki, butiki przy placu
Ateny, Monastiraki, butiki przy placu
Ateny, Monastiraki, butiki przy placu
Ateny, kafejki i restauracje w dzielnicy Monastiraki
Ateny, kafejki i restauracje w dzielnicy Monastiraki

Najbardziej klimatyczna część dzielnicy (wg mnie) znajduje się jednak na prawo (zachód) od placu Monastiraki i wypełniona jest pięknie położonymi i mocno obłożonymi klientelą kafejkami i restauracjami, bocznymi uliczkami z kolejnymi kafejkami. Uliczka Adrianou wiedzie wzdłuż ogrodzenia antycznej agory, cały czas mając na horyzoncie widok Akropolu. Tu rzeczywiście czuć klimat Grecji.

A jeżeli macie szczęście i jesteście tutaj w niedzielny poranek, to zobaczycie prawdziwy, lokalny charakter Monastiraki i miejscowy „pchli targ”. Raz w tygodniu, w niedzielę właśnie, już od placu Abissynia (Abisyńskiego ?) zaczynają się tereny gęsto obstawione przez sprzedawców dosłownie wszystkiego. Od materiałów kolekcjonerskich (monety, banknoty, znaczki, medale) poprzez sztukę (obrazy, biżuteria) poprzez rzeczy codziennego użytku i odzież do płyt, książek czy zabytkowych mebli – znaleźć tu można każdą poszukiwaną rzecz. Można dotknąć, zapytać, potargować się lub po prostu oglądać. Tu nie ma turystycznych naciągaczy – tu są mieszkańcy Aten – jak sprzedający i kupujący.

Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki, sprzedawcy podróbek w gotowości do ucieczki (zbliża się patrol policji)
Ateny, pchli targ Monastiraki, sprzedawcy podróbek w gotowości do ucieczki (zbliża się patrol policji)
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki
Ateny, pchli targ Monastiraki

Są też obecni już chyba wszędzie na południu Europy afrykańscy sprzedawcy podróbek – torebek i butów, świetnie zorganizowani i niezwykle czujni. Sprzedają z rozłożonych mat i prześcieradeł, które w razie niebezpieczeństwa (czytaj: zbliżającej się policji) błyskawicznie zamieniają się w poręczne tobołki, z którymi właściciele szybki oddalają się i znikają w bocznych uliczkach.

Pchli targ na Monastiraki jest w niedzielę bardzo rozległy i rozciąga się od wspomnianego placu Abissynia wzdłuż ulicy Adrianou aż do stacji metra Thission, a potem na południe wzdłuż ulicy Apostolou Pavlou. Spacer po pchlim targu można więc uznać za część trasy do Akropolu, do którego ta ostatnia uliczka nas doprowadzi.

Ateny, ulica Apostolou Pavlou, kafejka z widokiem na Akropol
Ateny, ulica Apostolou Pavlou, kafejka z widokiem na Akropol

O pchlim targu Monastiraki to już w zasadzie wszystko. Charakter tego miejsca najlepiej oddadzą zdjęcia, do których oglądania teraz zapraszamy. A w kolejnym wpisie pokażemy Wam zabytkowe świątynie centrum Aten.

Pełna galeria zdjęć z pchlego targu Monastiraki w Atenach znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena 4.7 / 5. Ilość opinii: 3

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o