Alicia Keys w Poznaniu

Kontynuując nasz letni „ciąg” koncertowy (majowe Depeche Mode w Bratysławie, Sinead O’Connor we Wrocławiu w poprzedni weekend) tym razem „zaliczyliśmy” koncert nie wymagający zamiejscowego wyjazdu – jedyny polski koncert Alicii Keys – w Poznaniu.

0

Kontynuując nasz letni „ciąg” koncertowy (majowe Depeche Mode w Bratysławie, Sinead O’Connor we Wrocławiu w poprzedni weekend) tym razem „zaliczyliśmy” koncert nie wymagający zamiejscowego wyjazdu – jedyny polski koncert Alicii Keys – w Poznaniu.

Sporo sobie można było znaleźć w sieci o wymaganiach, jakie ma Alicia Keys w stosunku do organizatorów koncertu. Można było się m.in. dowiedzieć, że jest weganką, a jej sposobem na dobrą formę strun głosowych jest napój powstały z rozpuszczania wegańskich żelków w gorącej wodzie. Można było też przeczytać o zapasie wody z wyspy Viti Levu (jedna z wysp należących do Fidżi) na Oceanie Spokojnym, wodzie kokosowej, mleku migdałowym czy trzech fortepianach, w tym jeden w pokoju hotelowym. Ot, ploteczki.

Koncert Alicii Keys na stadionie miejskim w Poznaniu (od niedawna pod nowym szyldem „INEA Stadion”) był jednym z większych na obecnej trasie artystki i jedynym odbywanym na stadionie. Nie wspominając o tym, że był jedynym występem Alicii w Polsce. Jednym słowem wydarzenie. Także organizacyjne.

Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu

No i chyba naszym zdaniem organizacyjnie „nie uniesiono” ciężaru koncertu. Zaczynając już od „unikalnego” pomysłu wybudowania specjalnie na koncert w Poznaniu sceny, postawionej w poprzek wnętrza stadionu (tzn. wzdłuż dłuższego boku murawy). Spowodowało to zapewne większe niż normalnie ograniczenie pojemności widowni na koncercie (wyłączono wszak automatycznie jedną z dłuższych trybun, która znalazła się za sceną), ale to nie okazało się problemem, o czym dalej.

Ale takie a nie inne ustawienie sceny spowodowało, że widownia, która wykupiła najtańsze bilety na boczne (względem sceny) – i jedyne zapełnione – trybuny, widziała w większości scenę z potężnego kąta, znacznie obniżającego komfort oglądania. Dodatkowo, Alicia Keys sporą część utworów granych na koncercie, śpiewała, akompaniując sobie jednocześnie na fortepianie, stojącym nieco w głębi sceny – widok z bocznej trybuny był naprawdę baaaardzo słaby dla mniej więcej połowy siedzących tam osób. Alicię można było pooglądać jedynie na telebimie (powieszonym obok sceny, więc też widocznym pod dużym kątem – nie wiem czego nie użyto także telebimów powieszonych standardowo na stadionie nad trybunami).

Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu

Napisałem powyżej, że ograniczenie pojemności stadionu przez „specyficzne” umieszczenie sceny na czas koncertu nie miało znaczenia. Ano nie miało – bo nawet po tym ograniczeniu, stadion… się nie wypełnił. Na kwadrans przed planowaną godziną rozpoczęcia koncertu (20.45) trybuna ustawiona frontem do sceny, na której bilety były sporo droższe od trybun bocznych, wyglądała jakby koncert się… właśnie skończył. Na oko w 2/3 była pusta… Później wyglądało to tak, jakby organizatorzy chcieli ratować ten widok, pozwalając widowni z jednej z bocznych trybun… przemieścić się górą na trybunę frontową, dzięki czemu wizerunkowo wyglądało to zdecydowanie lepiej. W sieci można też znaleźć informacje o wpuszczaniu na najdroższe sektory pod sceną (też nie do końca zapełnione) osób z tańszymi biletami na trybuny. Nie mówiąc o tym, że miejsca siedzące pod sceną przestały być siedzące wraz z rozpoczęciem koncertu – nie wiem po co je ktoś wymyślił, skoro i tak wszyscy stali i tylne rzędy droższych biletów na murawie mogły sobie Alicię pooglądać co najwyżej na telebimie, a z tańszej frontowej trybuny nie było z tym żadnego problemu.

Z tego co znaleźliśmy w sieci, stadion mógł przyjąć w czasie koncertu 25 tys. widzów, a biletów sprzedało się 16 tysięcy. Z pewnością nie pomogły wysokie ceny biletów na koncert.

Alicia Keys w Poznaniu
Alicia Keys w Poznaniu

Na szczęście muzycznie koncert udał się pod każdym względem. Alicia Keys „uniosła” swoją sławę królowej soulu i zdecydowanie roztańczyła i rozśpiewała poznański stadion w wielu momentach. Akustyka stadionu też nie sprawiła raczej wielu problemów czy niedociągnięć. Pod względem artystycznym nie ma więc chyba uczestnika koncertu, mogącego być niezadowolonym. W sieci można znaleźć sporo filmów dokumentujących poszczególne utwory Alicii Keys, wykonywane podczas koncertu w Poznaniu, my sami też sprokurowaliśmy jeden (można go jak widzę oglądać m.in. na stronach Radia Eska). Możecie go zobaczyć poniżej:

Pełna galeria z koncertu Alicii Keys w Poznaniu znajduje się na osobnej stronie naszego bloga oraz na naszym profilu na Facebooku.

Jak bardzo przydatny jest dla Ciebie ten artykuł?

Kliknij na odpowiednią gwiazdkę i oceń treść

Dotychczasowa średnia ocena / 5. Ilość opinii:

Jeśli nasz artykuł jest dla Ciebie przydatny...

podziel się nim ze znajomymi 🙂

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o