Jedziemy do Chorwacji

Jak w tytule. Taka decyzja zapadła w naszym domu mniej więcej końcem zimy sezonu 2009/10 i dotyczyła zbliżających się wakacji. Druga, równie ważna: nie jedziemy na raz (jak poprzednio do Irlandii czy Włoch). Czyli przyzwyczajamy się do całkiem innej organizacji podróży. Ta druga decyzja, jak się w przyszłości okazało, zmieniła...